Lata temu Monika Richardson była jedną z największych gwiazd Telewizji Polskiej, a prowadzony przez nią program "Europa da się lubić" był chętnie oglądany przez widzów. Dziennikarka była również gospodynią "Pytania na śniadanie". W rozmowie z portalem Świat Gwiazd prezenterka wyjawiła, w jaki sposób trafiła do telewizji, a także opowiedziała, jak Nina Terentiew sprowadziła ją na ziemię.
Dziennikarka wyznała, że gdy chciała dostać się do Telewizji Polskiej, pojawił się szereg warunków, które trzeba było wówczas spełnić. Nie było możliwości, by osoba bez wyższego wykształcenia otrzymała pracę w TVP. - Trzeba było w tzw. Akademii Telewizyjnej dostać kartę ekranową, kartę mikrofonową. Nie można było mieć wady wymowy, jakiekolwiek rotacyzmy, sygmetyzmy, wszystko odpadało. Nie można było mieć szczękościsku, zeza, krzywych zębów - określiła w rozmowie Richardson. Gdy komuś udało się spełnić te warunki, osoba ta mogła poczuć się wyjątkowo. - Można było mieć poczucie, że się jest przynależnym do jakiejś elity - dodała. Okazuje się, że gdy ktoś wówczas dostał posadę w TVP, raczej nikt w późniejszym czasie nie próbował go wyrzucić z pracy.
Byłyśmy trochę świętymi krowami, nie do dotknięcia. To były jednak głównie dziewczyny w telewizyjnej Dwójce. Grażyna Torbicka, Jolanta Fajkowska, Kasia Dowbor, Agata Młynarska, Iwona Kubicz i mała g****ara zwana 'danger' albo 'pirania', która się wdarła przemocą na antenę. Byłam dosyć młoda
- opisała.
Ówczesna gwiazda Telewizji Polskiej czuła się niezwykle pewnie, ale w pewnym momencie zaczęła czuć zagrożenie. Wszystko przez rozmowę, na którą zaprosiła ją Nina Terentiew. Wówczas kobieta pełniła funkcję dyrektorki programowej TVP2. Nie była zachwycona tym, jak Richardson prowadziła program "Europa da się lubić".
Po pierwszym programie Nina Terentiew wzięła mnie na dywanik i powiedziała: 'Jeśli nie przestaniesz się sadzić, kokietować, mizdrzyć się, stroszyć te piórka, to ja dam ten program komu innemu'. (...) Wiedziałam, że Nina nie żartuje
- przyznała dziennikarka, podkreślając, że były to niezwykle mądre słowa, które wzięła sobie do serca. Wiedziała, że będzie musiała nad sobą popracować, a przecież Terentiew bez problemu znalazłaby kogoś na jej miejsce. Jak wiadomo, Richardson prowadziła program do końca jego emisji w 2008 roku.
Telefon od Kolendy-Zaleskiej zrobił furorę na konferencji Sikorskiego. To nagranie to hit
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Zawrzało po wyznaniu Steczkowskiej o sadzeniu drzew na łożyskach dzieci. Ekspert mówi o "świętej trójcy ogrodnika"
Po przytykach Tomsona ten wpis Kubickiej nie przejdzie bez echa. Odpaliła się o "czarnym charakterze"
Inba o grzejnik w pokoju córek Peli. "Zdjęcia piękne, ale..."
Mało kto wie, że po "07 zgłoś się" Cieślak walczył o przetrwanie. "Sprzedawałem gumę do żucia i tanie zegarki"
Katarzyna Dowbor zmieniła fryzurę, a ekspert wydał jednoznaczny werdykt. "Tego typu upięcie to..."
Tomson nie wytrzymał po wpisach Kubickiej. "Kondolencje dla pana". Na tym nie koniec
13 lat temu suknia Lewej robiła furorę. A dziś? "Planując ślubną stylizację, warto zastanowić się..."