Stanisław Dziwisz może mknąć po Krakowie niczym młody bóg. Ma prywatnego kierowcę. Do setki w siedem sekund

Stanisław Dziwisz na emeryturze nie może narzekać na życie w ubóstwie. Mieszka w pięknej krakowskiej kamienicy i ma do dyspozycji służbę. Kilka lat temu twierdził, że... nie dostawał żadnej pensji. A jakim samochodem porusza się po ulicach Krakowa?
Stanisław Dziwisz na stare lata pławi się w luksusie. Kilka lat temu tak mówił o zarobkach. Zaskakujące słowa
Stanisław Dziwisz na stare lata pławi się w luksusie. Kilka lat temu tak mówił o zarobkach. Zaskakujące słowa; fot. kapif.pl

Stanisław Dziwisz przez lata był prawą ręką i przyjacielem Jana Pawła II. W 2016 roku zrezygnował z pełnienia funkcji metropolity krakowskiego, a jego obowiązki przejął Marek Jędraszewski. Kiedy w mediach zaczęły pojawiać się doniesienia o nieprawidłowościach działań Dziwisza jako sekretarza papieża, zarzuty o tuszowaniu pedofilii, a nawet przyjmowania pieniędzy za chronienie pedofilów, duchowny usunął się w cień. Stanisław Dziwisz już od siedmiu lat jest na emeryturze i z pewnością nie wiedzie skromnego życia. Jego codzienność ocieka wręcz luksusem. Kardynał mieszka na jednej z najpiękniejszych ulic w mieście, w budynku sióstr sercanek. - Wciąż mieszka w doskonale położonej kamienicy pod Wawelem. Wciąż ma służbowy samochód, obsługę kapelana, osobistego sekretarza, kilka sióstr zakonnych, które dbają o każdą jego potrzebę (...) No może jest nieco rzadziej zapraszany na wiejskie parafie, ale wciąż za odpowiednią ofiarą oddaje ampułki z krwią swojego patrona - mówił Marcin Gutkowski, autor dokumentu "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza". Jak sam mówił o swoim majątku?

Zobacz wideo Apel o. Gużyńskiego do kard. Dziwisza: Powiedz prawdę, przestań kombinować

Stanisław Dziwisz może mknąć po Krakowie niczym młody bóg. Ma prywatnego kierowcę. Do setki w siedem sekund

Stanisław Dziwisz mimo przejścia na emeryturę wciąż ma do dyspozycji służbowy samochód. I to nie byle jaki. Jak w 2021 roku informował "Super Express", kardynał wożony jest przez swojego prywatnego kierowcę Volkswagenem Passatem generacji B8. Mimo że samochód nie jest modelem premium, to jest często wybierany przez polityków i kościelnych hierarchów ze względu na anonimowość - na drodze nie rzuca się przesadnie w oczy. Dodatkowo prywatność gwarantują przyciemniane szyby. Ma także inną zaletę. Auto od 0 do 100 km/h przyspiesza w zaledwie siedem sekund. Z pewnością Stanisław Dziwisz ma czym mknąć po krakowskich ulicach. Anonimowość auta z pewnością zapewnia mu dodatkowy komfort, odkąd duchowny unika pokazywania się publicznie.

Egzemplarz, którym wożony jest kardynał Stanisław Dziwisz, to wersja z silnikiem 2.0 TDI SCR BlueMotion i napędem 4MOTION w odmianie sprzed liftingu (produkcja w latach 2014-2019). To oznacza, że pod maską pracuje oszczędny silnik zasilany olejem napędowym o mocy 190 KM i 400 Nm. Napęd jest przekazywany na cztery koła poprzez 7-stopniową skrzynię automatyczną DSG. Auto w takiej wersji od 0 do 100 km/h przyspieszenie w zaledwie 7 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 224 km/h - czytamy na łamach tabloidu.
Stanisław Dziwisz
Stanisław Dziwiszfot. kapif.pl

Zarobki Stanisława Dziwisza. Był bankrutem? Twierdził, że nie brał pensji

Stanisław Dziwisz jest obecnie na emeryturze. Jak się okazuje, emerytury księży sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jednym z rekordzistów jest arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, który może liczyć na blisko 23 tysiące złotych brutto. Każdy z księży po 65. roku życia dostaje emeryturę z  ZUS, a po dziesięciu latach dochodzi do tego dodatkowe świadczenie z Funduszu Kościelnego. Z pewnością Stanisław Dziwisz także nie narzeka na biedę. Ile przed emeryturą zarabiał duchowny? Tu możecie się zaskoczyć. W rozmowie z RMF FM w 2018 roku, wyznał skromnie, że to inni dbali o niego, a on "jako biskup nigdy nie brał pensji".

Ale inni dbali o mnie i zabezpieczają mój żywot, chociażby tutaj  - dodał.

Kiedy zapytano go, z czego się utrzymuje, wyjaśnił, że "jedzie się na parafię, zawsze proboszcz coś da". Dziwisz podkreślił także, że nigdy nie był w restauracji i nie robił zakupów w niedzielę. W wywiadzie dodał, że Jan Paweł II również nie zarabiał jako kardynał, czy też potem jako papież. - On się w ogóle na pieniądzach nie znał. Nigdy nie miał żadnych pieniędzy w kieszeni. Kanclerz kurii krakowskiej mówił zawsze: no dobrze mu tak, bo inni zadbają o niego - podkreślał Dziwisz. Być może duchowny nie zarabiał, ale z pewnością wiódł dostatnie życie. Marcin Gutkowski w swoim dokumencie "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza" twierdził, że kardynał sprawnie "dorabiał" sobie braniem pieniędzy za chronienie pedofilów. Jak sam duchowny odnosił się do tematu pedofilii w kościele? Swego czasu w programie "Fakty po faktach" przy okazji poruszenia tego tematu powtarzał, że nic takiego nie słyszał i nie pamięta.

Stanisław Dziwisz
Stanisław Dziwiszfot. kapif.pl
Więcej o: