Pogrzeb "Szalonego Karola". Pożegnały go tłumy. "Nigdy nie tracił pogody ducha"

Tłumy pożegnały Karola Pęciaka. Popularny tiktoker, znany jako "Szalony Karol", został pochowany w Gryfinie.

W piątek 5 kwietnia w Gryfinie odbył się pogrzeb Karola Pęciaka. Tiktoker, który w sieci był znany jako "Szalony Karol", zmarł w wieku 28 lat. W ostatniej drodze Karolowi towarzyszyła najbliższa rodzina, ale także wielu obserwatorów z sieci. Na cmentarzu pojawiło się kilkaset osób. 

Zobacz wideo Werner wspomniała o pogrzebie ojca

Tłumy pożegnały "Szalonego Karola". "Był iskrą, która rozświetlała nasze dni"

Ceremonia pogrzebowa rozpoczęła się o godzinie 10.00 na Cmentarzu Komunalnym w Gryfinie. Mistrzyni ceremonii wspominała, że Karol zarażał wszystkich pozytywną energią i uśmiechem. - Słowa nie są wystarczające, by wyrazić to, co czujemy i jak głęboko jesteśmy dotknięci tą stratą wspaniałego, inspirującego człowieka. Wiemy, że to nagłe odejście zostawiło nas w szoku i smutku, ale dzisiaj stajemy tutaj razem, by uczcić życie naszego ukochanego Karola. Kiedy patrzymy wstecz, wspominamy go jako człowieka pełnego pasji, uśmiechu, pozytywnej energii i miłości do ludzi. Zanim pożegnamy Karola, chociaż jesteśmy pochłonięci smutkiem, chcemy wspomnieć go w sposób, który oddałby hołd jego życiu, jego pasjom, jego miłości, którą nieustannie otaczał nas wszystkich. Karol był nie tylko synem, przyjacielem czy kolegą. Był także iskrą, która rozświetlała nasze dni i promieniem, który rozgrzewał serca wszystkich, którzy mieli przyjemność go poznać - powiedziała. 

Tiktoker chorował na serce. Miał wszczepioną zastawkę

Karol Pęciak zmagał się z wadą serca. Miał wszczepioną zastawkę. "Karol był także autorem niezwykle ciekawej książki - "Sztuczna zastawka serca. Czyli życie z zegarkiem". Nie tylko opowiadała o jego własnych zmaganiach z chorobą serca, ale także o sile ludzkiego ducha i możliwościach, jakie daje nam życie. Była także manifestem nadziei i jego determinacji. Mimo przeciwności losu nigdy nie tracił pogody ducha - podkreśliła mistrzyni ceremonii. Podczas pogrzebu matka tiktokera położyła na jego trumnie białą różę. Rodzina poprosiła zgromadzonych o nieskładanie kondolencji. Po przemowie mistrzyni ceremonii głos zabrał także przedstawiciel wirtualnej społeczności "Szalonego Karola". Nawiązał on do słów, którymi Karol zawsze witał się z obserwatorami. "Kochani..." - powiedział. "Mam pomysła!" - odpowiedział zebrany tłum. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.