Marcin Hakiel i Katarzyna Cichopek w marcu 2022 roku wydali oświadczenie, że rozstają się po 17 latach związku. Szybko okazało się, że gwiazda "M jak miłość" jest w miłosnej relacji z Maciejem Kurzajewskim, z którym współprowadziła "Pytanie na śniadanie". Marcin Hakiel nieco późnień zaczął spotykać się z tajemniczą Dominiką. Relacja się rozpadła, a tancerze znalazł szczęście u boku innej Dominiki. Ukochana partnera jest aktywna w mediach społecznościowych. W drugi dzień świąt wielkanocnych opublikowała kadr, na którym widać, jak trzyma test ciążowy.
Jakiś czas temu internauci zadali Hakielowi niedyskretne pytanie, czy razem z Dominiką planuje powiększenie rodziny. Tancerz postanowił na nie odpowiedzieć. "Im więcej dzieci, tym więcej zabawy!" - mogliśmy przeczytać. Z kolei jego partnerka na InstaStories podzieliła się zdjęciem, na którym pozował kilkuletni wówczas Marcin Hakiel. Dominika okrasiła kadr zaskakującym wpisem, że chce "takie dziecko". Hakiel odpowiedział publicznie partnerce, pisząc: "się postaram". Na tym jednak temat powiększenia rodziny się nie zakończył. 1 kwietnia Dominika pochwaliła się na InstaStories zdjęciem, na którym widać, jak w jednej ręce trzyma test ciążowy, a drugą dłoń trzyma na brzuchu. Do fotografii zostały dołączone słowa mające sugerować, że Dominika jest w ciąży, a ojcem dziecka ma być Marcin Hakiel. Tancerz został oznaczony na zdjęciu, a obok możemy przeczytać "royal baby" (ang. królewskie dziecko).
Godzinę po tej publikacji partnerka Hakiela dodała kolejny wpis, w którym wyjaśniała, że jej rzekoma ciąża to żart z okazji prima aprilis. "Dobra, większość z was od razu wiedziała, że dziś 1 kwietnia. Zdjęcie było prima aprilisowe" - napisała. Mamy nadzieję, że Dominika chciała oszukać tylko obserwatorów (ma ich aktualnie na Instagramie 25 tys.), a nie Marcina Hakiela, który po takim "żarcie" mógłby zacząć snuć plany na przyszłość. Przypomnijmy, że dwa lata temu Małgorzata Socha w prima aprilis oszukała męża, któremu powiedziała, że spodziewa się kolejnego dziecka. Wszystko się nagrało. Cytując klasyka - "śmiechom nie było końca".
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!