Tyle kosztuje przyjęcie komunijne u Magdy Gessler. Wyliczono cenę za "talerzyk"

Okres komunijny zbliża się wielkimi krokami. Jeśli jeszcze nie macie zarezerwowanego lokalu, to może skusicie się na przyjęcie w restauracji Magdy Gessler? Jest jedno "ale".

Pierwsza komunia to w wielu rodzinach hucznie obchodzona uroczystość. Niektórzy decydują się na organizację wydarzenia na własną rękę, a inni wolą powierzyć pieczę nad poczęstunkiem restauracji, która wszystkim się zajmie. Komunia w lokalu to wygoda, ale i spore koszty. Słono muszą zapłacić ci, którzy zdecydują się na przyjęcie w restauracji Magdy Gessler "U Fukiera". Ile trzeba odłożyć na "talerzyk"? Więcej zdjęć restauratorki znajdziesz w galerii na górze strony.

Zobacz wideo Ewa Wachowicz o cenie pączków u Gessler. 22 zł to dużo, czy mało?

Tyle zapłacicie za organizację przyjęcia u Magdy Gessler. Lepiej usiądźcie 

W obecnych czasach tanio nie jest nigdzie, ale zawsze może być drożej, prawda? Dymitr Błaszczyk z youtube'owego kanału "Sprawdzam jak" postanowił przyjrzeć się cenom w restauracji Magdy Gessler. Z uzyskanych informacji jasno wynika, że za przyjęcie komunijne na 25 osób należałoby zapłacić ponad 11 tys. złotych, co w przeliczeniu na jeden "talerzyk" daje około 450 zł za osobę. Takie ceny pary młode płacą często za organizację imprezy weselnej. Nie od dziś wiadomo, że Gessler przykłada wagę do zamawianych produktów, a jej dania cechują się dbałością o najmniejsze detale. Czy jednak taka cena jest warta całego zachodu? 

Magda Gessler w kwestii cen jest bardzo stanowcza. "Żaden obowiązek"

W niedawnym wywiadzie z Plotkiem restauratorka odniosła się do narzekań na temat cen jej słynnych pączków. Gessler zapowiedziała, że w przyszłym roku jej słodkości będą jeszcze droższe. Jakie ma podejście do takiej polityki? - Nie trzeba kupować rolls-royce'a. Jest - kupujesz albo nie kupujesz. Żaden obowiązek. Jak chcesz należeć do pewnego standardu, to idziesz i kupujesz. Nikt nikogo tutaj nie zmusza, to nie jest obowiązek, że podpisujemy listę wyborczą. Przepraszam bardzo, ale czy ja komuś każę kupować moje pączki? To oni stoją w kolejce trzy godziny. Widocznie zapracowali, chcą mieć satysfakcję, są ludźmi sukcesu albo są ludźmi apetytu i wolą jednego pączka dobrego - tłumaczyła w wywiadzie. Choć Gessler odniosła się tak do pączków, nie trudno wywnioskować, że chodzi również o jej pozostałe wyroby. ZOBACZ TEŻ: Nieudane "Kuchenne rewolucje" w Rybniku. Gessler nie podpisała się pod wynikiem końcowym. "Grzechem jest złe jedzenie"

Śniadanie Wielkanocne u Fukiera - 2008 rokŚniadanie Wielkanocne u Fukiera - 2008 rok Tyle kosztuje przyjęcie komunijne u Magdy Gessler. Rodzice będą musieli zabrać dziecku koperty? Fot. KAPiF.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.