Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, 13 marca na konferencji prasowej w siedzibie PiS, mieli wyjawić rzekomą prawdę o Pegasusie, ale żalili się, że są świadkami "kampanii oszczerstw, której celem jest zniesławienie". - Jest to atak na Prawo i Sprawiedliwość, na rząd poprzedniej kadencji. Celem tej kampanii było wywołanie całkowicie fałszywego przeświadczenia w opinii publicznej, że w Polsce mamy do czynienia z głęboką patologią, z masowym nielegalnym inwigilowaniem obywateli - grzmiał Kamiński, a przytakiwał mu Wąsik. Starali się sprawiać wrażenie wzburzonych, ale i pewnych siebie. O ocenę kwestii komunikacji niewerbalnej polityków poprosiliśmy ekspertkę od mowy ciała Darię Domaradzką-Guzik.
Były szef CBA Mariusz Kamiński na konferencji skomentował pojawienie się w mediach tzw. listy ofiar Pegasusa związanych z PiS. Jego przemówienie widziała również Daria Domaradzka-Guzik - wykładowczyni akademicka i trenerka wystąpień publicznych. Ekspertka zwróciła uwagę na ważne szczegóły. Nie umknęło jej, że Kamiński pojawił się w niedopasowanej marynarce. Zauważył również, że praktycznie zrezygnował z gestykulacji, a jego głos nie wskazywał na to, że czuje się pewnie w sytuacji, w której się znalazł.
Świadome, lecz mało tu skuteczne, zastosowane przez Mariusza Kamińskiego gospodarowanie przestrzenią. Pozornie, im bardziej rozparte ramiona na mównicy, im szerzej objęty dłońmi jej blat, tym bardziej człowiek wygląda na pewniejszego siebie, ważniejszego, sprawczego. Gestykulacja uboga, niemal przy samej mównicy. I dużo za duża marynarka, a także wolne tempo mówienia, suchy głos, marszczenia i grymasy wysyłają sygnał mało pewnego, wycofanego, przestraszonego człowieka
- zauważyła Daria Domaradzka-Guzik w rozmowie z Plotkiem.
Towarzyszący Kamińskiemu Maciej Wąsik - były wiceszef MSWiA - tłumaczył na konferencji zasady kontroli operacyjnej Pegasusa. Specjalistka od mowy ciała zauważyła, że trudno mu było utrzymać jednostajne tempo mówienia, co mogło wskazywać na to, że znajdował się w dużym stresie. - Szybki, krótki, urywany oddech. Zdania kończone, nie po kropce, a z końcem wypuszczonego powietrza. Łapczywie nabierane powietrze. Rozbiegane spojrzenie. Przestępowanie z nogi na nogę, przekładanie kartek, poruszona postawa. To wszystko wysyła sygnał spięcia, zdenerwowania, stresu - oceniła ekspertka.
Byli posłowie PiS zadeklarowali, że stawią się przed komisją ds. Pegasusa. Na koniec ekspertka oceniła, jak razem wypadli podczas konferencji. - Panowie dobrze się uzupełniają. Oglądani wyłącznie w duecie - dodała wykładowczyni akademicka i trenerka wystąpień publicznych.
Poruszenie po występie Szroeder i Badacha w Opolu. W komentarzach się dzieje
Chwalińska zapytana o Świątek. Nie owijała w bawełnę. "To było wszystko"
Nowa wokalistka Ich Troje zostanie szóstą żoną Wiśniewskiego? Muzyk zareagował, wtem wtrącił się Łągwa. Hit!
Woźniak-Starak znowu błyszczy w Opolu. Bończyk zachwyciła dodatkiem
Doda nie kryje żalu po festiwalu w Opolu. Po latach przyznała: Żałuję
"Dobre. Wie pani co...". Krystynie Prońko puściły nerwy po pytaniu o Kaminskiego
Chwalińska ma szansę zostać "nową ulubienicą mediów". Ekspertka zwraca uwagę na jedno
Natalia Kukulska chciała odpocząć przed koncertem. Nagle usłyszała... Dodę
Przez lata dostawała od Dymnej wyjątkowe prezenty. Dziś niemal nie mają kontaktu