Chwalińska zapytana o Świątek. Nie owijała w bawełnę. "To było wszystko"

Maja Chwalińska pojawiła się na konferencji prasowej po sukcesie na kortach Rolanda Garrosa. Nie zabrakło pytania o Igę Świątek.
Chwalińska zapytana o Świątek. Nie owijała w bawełnę. 'To było wszystko'
Fot. sport.tvp.pl, REUTERS/Stephane Mahe

Maja Chwalińska na zawsze przeszła do historii polskiego sportu. Jako czwarta Polka doszła do finału turnieju wielkoszlemowego. Tam musiała jednak uznać wyższość Rosjanki, Mirry Andriejewej, która zwyciężyła w dwóch setach 6:3 6:2. 24-latka powróciła 8 czerwca do kraju, gdzie została hucznie przywitana przez fanów i media na lotnisku. Niedługo później pojawiła się na konferencji, podczas której odpowiadała na palące pytania od dziennikarzy. Jeden z nich zdecydował się poruszyć temat Igi Świątek. Odpowiedź Chwalińskiej była krótka.  

Zobacz wideo Niebywała historia Chwalińskiej. Przeżyła koszmar, teraz rządzi w Roland Garros

Maja Chwalińska na konferencji prasowej. Padło pytanie o Igę Świątek

Na konferencji prasowej poruszano temat sportowych planów Chwalińskiej, jej występu na Wimbledonie oraz tego, jak ma zamiar spędzić najbliższe dni. Nie obyło się również bez tematu Igi Świątek. Nie od dziś wiadomo, że panie znają się od najmłodszych lat i wielokrotnie miały okazję ze sobą grać. Jeden z dziennikarzy zapytał, czy panie były w trakcie turnieju w kontakcie oraz czy bardziej doświadczona na tym polu tenisistka udzieliła Chwalińskiej rad? - Nie, to znaczy, w trakcie turnieju czy po turnieju otrzymywałam od Igi gratulacje i miłe słowa, to było wszystko - przyznała w odpowiedzi finalistka Rolanda Garrosa 2026. 

Maja Chwalińska ujawniła prawdę o relacji z Igą Świątek. "Dużo przeszłyśmy razem"

W niedawnej rozmowie z Eurosportem Maja Chwalińska szerzej odniosła się do relacji z Igą Świątek. Wróciła wspomnieniami do wspólnych chwil z juniorskich występów. - Z Igą łączy nas kawał historii. Znamy się od dziesiątego roku życia, więc już naprawdę bardzo długo. Grałyśmy wszystkie drużynowe mistrzostwa świata i Europy oraz razem jeździłyśmy na turnieje indywidualne. Dużo przeszłyśmy razem - myślę, że to łączy i sprawia, że po prostu chcesz, żeby druga osoba też spełniała swoje marzenia. Obie wiemy, ile w to włożyłyśmy i jak ciężko na to pracowałyśmy - opowiadała. 

Tenisistka podkreśliła, że nadal darzy Świątek sympatią, ale dziś ich relacja nie jest tak bliska jak kiedyś. - Później poszłyśmy swoimi drogami i Iga wystrzeliła. Takie jest też życie, że troszeczkę się oddaliłyśmy, nie ma co ukrywać. Po prostu już nie miałyśmy tyle czasu, żebyśmy spędzały go ze sobą i to jest też normalne - wyjaśniła. 

Więcej o: