Tak mieszka Jerzy Owsiak. Doszło do przykrego incydentu. "Pojawiły się bazgroły"

Jerzy Owsiak zdradził, jak wygląda jego dom letniskowy. Przy okazji zdobył się także na szczere i smutne wyznanie. Lider WOŚP ujawnił, że jego posesja padła ofiarą aktu wandalizmu.
Dom Jurka Owsiaka - zdjęcie ilustracyjne
Facebook/Jurek Owsiak-Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl

Życie prywatne Jerzego Owsiaka od lat budzi zainteresowanie, a wokół jego majątku narosło wiele mitów. Tym razem lider WOŚP postanowił pokazać, gdzie odpoczywa i odnieść się do krążących na ten temat opinii. Przy okazji ujawnił, że jego posesja padła ofiarą aktu wandalizmu - zniszczono ogrodzenie i bramę.

Zobacz wideo Owsiak na Marszu Miliona Serc. Do tego zachęcał

Jerzy Owsiak pokazał dom letniskowy. "Pojawiły się bazgroły"

Jerzy Owsiak opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia swojego domu letniskowego. Jak przyznał, nieruchomość jest położona przy drodze do kościoła. "Jest okazja, aby rozwiać te wszystkie komentarze o moich domach i willach. To jedyny dom, jaki mamy. Drewniany, dobrze się w nim czujemy. Dużo zielonego dookoła i bardzo mili sąsiedzi" - napisał w mediach społecznościowych.

Niestety lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w przeszłości musiał mierzyć się z aktami wandalizmu. Nieznane osoby zniszczyły bramę wjazdową do posiadłości. "Pojawiły się bazgroły wymalowane sprayem. Konkretne i agresywne. (...) Zniszczono robione rok temu ogrodzenie. Dla nas kolejne traumatyczne przeżycie" - pisał Jerzy Owsiak. W 2014 roku działacz charytatywny pokazywał swoje mieszkanie przed kamerami. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.

Jerzy Owsiak zareagował na zarzuty hejterów. Padły mocne słowa. "Niekiedy słyszę, jak ktoś próbuje mówić..."

15 stycznia Jerzy Owsiak opublikował w sieci nagranie, na którym zaprezentował studio, z którego relacjonowany jest finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przy okazji odniósł się do słów przeciwników, którzy sugerują, że ma mieć korzyści ze zbiórek fundacji. - Niekiedy słyszę, jak ktoś próbuje mówić 'nie daję na Owsiaka'. Przez 34 lata nigdy nie zbieraliśmy 'na Owsiaka'. Ja nie potrzebuję takich zbiórek. Wszystkim tym, którzy używają tego rodzaju sformułowań, [mówię - red.], że 'warto się puknąć w głowę i powiedzieć hej' - powiedział Owsiak. Podkreślił, że zebrane pieniądze służą wszystkim obywatelom. - Będziemy zbierać pieniądze na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, czyli na rzecz nas wszystkich - skwitował.

Więcej o: