Anna Popek była jedną z prowadzących "Pytanie na śniadanie", która pożegnała się ze śniadaniówką, gdy doszło do sporych zmian w Telewizji Polskiej. Podobnie było z jej ekranowym partnerem, Robertem Rozmusem. Od tego czasu dziennikarka milczała i nie pokazywała się publicznie. Postanowiła pojawić się na premierze filmu, gdzie wypowiedziała się o zwolnieniu i nowej odsłonie TVP.
Anna Popek została odsunięta od prowadzenia programu śniadaniowego pod koniec 2023 roku. Od tego czasu trzymała się z dala od mediów. Dziennikarka postanowiła jednak pokazać się na premierze filmu "Powołany 2", gdzie została przepytana przez serwis Pudelek. Kobieta przez długi czas milczała i unikała mediów. Tym razem odpowiedziała na pytanie o to, jak poradziła sobie ze zwolnieniem z "Pytania na śniadanie". Wyznała, że to nie było dla niej łatwe doświadczenie.
Było mi bardzo smutno w pierwszej fazie, ale ten smutek już powoli przygasa. Takie przygaszenie czy melancholia, związana z tą raptowną zmianą, na pewno musiała się już jakoś wypalić. To jak płomień, nigdy się nie pali wiecznie. Wypala się i potem na tym popiele, gruzach, trzeba coś nowego zbudować
- wyznała. Prezenterka chętnie wróciłaby do pracy w telewizji, choć zdaje sobie sprawę, że na powrót do "Pytania na śniadanie" nie może liczyć. Stwierdziła, że "telewizja jest żywiołem, w którym czuje się jak ryba w wodzie". Oceniła, że rozważyłaby każdą propozycję współpracy. - Wszystko można, ale nie wszystko nam służy - dodała.
Okazuje się, że niektóre zmiany podobają się Annie Popek. Pochwaliła to, jak odważne decyzje zostały podjęte przez nowe władze. Doceniła, że pojawiły się tam doświadczone kobiety, które doskonale znają się na swojej pracy.
Podoba mi się, że promuje się dojrzałość. Kobiety, dziennikarki, osoby dojrzałe, które mają warsztat, doświadczenie i dużą sympatię ludzi
- powiedziała.
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Ewa Gawryluk wyjawiła treść ostatniego SMS-a od Bożeny Dykiel. "Już go nie wykasuję"
Jacek Sasin schudł aż 50 kg w półtora roku. Jak? Tak wspomina swoją przemianę
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Nowe wieści w sprawie Michała Wójcika. Kabaret wydał oświadczenie
Licytacja nocowanki z Wieniawą się zakończyła. Taka padła kwota
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"
Widzowie podzieleni po koncercie z Kaczorowską i Rogacewiczem. "Co oni gadają za głupoty?" vs "Cudowni"