Maryla Rodowicz zobaczyła, co wyprawia Steczkowska i ją zamurowało. Nigdy tego nie zapomni [PLOTEK EXCLUSIVE]

Bartosz Pańczyk
Justyna Steczkowska, choć o tym marzyła, nie będzie reprezentowała Polski w 2024 roku na Eurowizji. Co na jej temat sądzi legenda naszego rodzimego rynku muzycznego, czyli Maryla Rodowicz? Mówiąc o Steczkowskiej, pozwoliła sobie nawet poruszyć wątek zazdrości.

19 lutego okazało się, że to Luna będzie reprezentować w tym roku Polskę w 68. Konkursie Piosenki Eurowizji z piosenką "The Tower". Choć Maryla Rodowicz każdemu życzy powodzenia, bo muzyka powinna łączyć, a nie dzielić, gdy rozmawialiśmy z nią w sobotę tuż po finale "The Voice Senior", zdradziła wtedy, że ma dwie faworytki, które według niej mogłyby spokojnie reprezentować nasz kraj bez cienia wstydu. I przy okazji opowiedziała nam, dlaczego sama nigdy nie zdecydowała się spróbować swoich sił na słynnej zagranicznej scenie. Powód jest dość prozaiczny. Nie szczędziła też pochwał, gdy mówiła o Justynie Steczkowskiej.

Zobacz wideo Maryla Rodowicz zdradza swój największy kompleks

Dlaczego Maryla Rodowicz nie wystąpiła nigdy na Eurowizji? Zdradziła 

Maryla Rodowicz nie może doczekać się tegorocznego konkursu, który tym razem odbędzie się w szwedzkim Malmö. - Bardzo lubię Eurowizję. Oglądam, odkąd tylko pamiętam i czekam niecierpliwie. To mi przynosi świetną rozrywkę i emocje. Nawet swego czasu notowałam w kajecie i dawałam swoje punkty, obstawiając, kto przechodzi dalej i na którym miejscu. Zwykle to się sprawdzało. To nie jest nos. Jestem profesjonalistką i wiem, z czym się to je - powiedziała Plotkowi Maryla Rodowicz i zdradziła, dlaczego sama nigdy nie skusiła się na reprezentowanie Polski poza granicami kraju.

Moi fani mieli nieraz takie pomysły, by wysyłać mnie na Eurowizję. Z tym że to nie jest takie proste, bo nie miałam nigdy poważnych propozycji w tym temacie. Więc moja nieobecność na tym festiwalu głównie z tego wynikała zawsze, że nie było wiążącego zaproszenia. Ale nic na siłę. Nie miałam też po prostu takiej potrzeby - zdradziła nam piosenkarka.

Maryla Rodowicz zachwycona Justyną Steczkowską i Krystyną Prońko

W tym roku w TVP zrezygnowano z publicznych preselekcji, w których to widzowie mieli wpływ na to, kto zostanie reprezentantem naszego kraju na Eurowizji. Luna została wyłoniona przez specjalną, pięcioosobową komisję. Do walki stanęła m.in. Krystyna Prońko z utworem "Tempus fugit". - Bardzo fajny numer, podoba mi się, więc myślę, że dlatego zgłosiła go na Eurowizję, bo poczuła, że dostaje dobry numer i trzeba coś z tym zrobić. Dzięki zgłoszeniu się na Eurowizję ją wypromuje lepiej w internecie i zaistnieje może wśród młodszych odbiorców, którzy są fanami tego konkursu?. Poza tym nigdy nie jest za późno, by tam jechać. Super, że taka doświadczona wokalistka jak Krystyna Prońko potrafi stanąć w szranki z dwudziestolatkami. Chylę jej za to czoła - przyznała Maryla Rodowicz i wskazała swoją drugą faworytkę, która tylko jednym głosem przegrała z Luną.

Justyna Steczkowska chyba jako jedna z pierwszych pokazała swoją piosenkę na Eurowizję. Potem ją zaśpiewała na sylwestrze. Wow, co to za petarda! Kilkakrotnie to obejrzałam i pomyślałam sobie: "Matko, w jakiej ona jest kondycji, że śpiewa i jeszcze się gimnastykuje". Zamurowało mnie, bo to niezwykle trudne. Ona ma głos ustawiony, nie wokal rockowy, tylko śpiewa tak anielsko, po Bożemu. Byłam pełna podziwu i zazdrości dla jej kondycji, że ona potrafi te wszystkie hopsztosy i pajacyki połączyć z wokalem. Wykonała kawał świetnej roboty. To, co zrobiła, zapamiętuje się na zawsze - podsumowała w rozmowie z Plotkiem Rodowicz.

Maryla Rodowicz przejdzie na emeryturę? Wiemy, jak spędza 78. urodzinyMaryla Rodowicz przejdzie na emeryturę? Wiemy, jak spędza 78. urodziny fot. Kapif

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.