Tłusty czwartek to doskonała okazja, żeby odpuścić sobie diety i bez wyrzutów najeść się pączkami. To zdarzenie nie umknęło uwadze Matyldy Damięckiej, która słynie już z tego, że niezwykle umiejętnie komentuje rzeczywistość swoimi grafikami. Tym razem opublikowała serię grafik na Instagramie i jak zwykle zachwyciła internautów.
Matylda Damięcka postanowiła zażartować z tzw. "ciąży spożywczej", która tym razem jest wynikiem zjedzenia dużej liczby pączków i donatów. Kolejną grafikę zatytułowała "ochrona życia pączkowego". To nie wszystko. Możemy dostrzec też sztangi zakończone donatami i warszawską syrenkę z pączkiem zamiast tarczy. Utalentowana artystka nawet w tak błahej sprawie jak tłusty czwartek zdecydowała się nawiązać do istotnych dla niej tematów społecznych.
Grafiki Matyldy Damięckiej spotkały się z dużym uznaniem ze strony internautów. Blisko godzinę po publikacji post polubiły prawie cztery tysiące osób. Obserwatorzy Matyldy Damięckiej w komentarzach zachwycali się jej twórczością. "Żeś jest genialna", "wszak wszyscy rozmnażamy się przez pączkowanie", "taką ciążę to ja rozumiem", "pączkomania zawładnęła dzisiaj naszym krajem", "jak zawsze w pączek" - pisali.
W okolicach tłustego czwartku zawsze wiele emocji wywołują ceny pączków. Te najbardziej wygórowane są w renomowanych cukierniach. Prym w tej kwestii wiedzie Magda Gessler. Redaktor Plotka, Bartosz Pańczyk, wybrał się do restauracji "U Fukiera", żeby ocenić czy pączki od Magdy Gessler są warte swojej ceny.
"To, co dostałem, zaspokoiło moje kubki smakowe. Warto raz do roku pokusić się o dobrego pączka, na naturalnych składnikach, niż wcisnąć w siebie chemię z marketów. Pączki w restauracji Magdy Gessler są duże, ze świeżą maliną i malinową konfiturą, której w wypieku nie brakuje. Wręcz przeciwnie! Nadzienie podczas krojenia wypływa na talerz, co jest zaletą w tym przypadku. Pączki, choć bardzo syte, nie są "ciężkie" i tłuste, a leciutkie jak chmurka, z wyczuwalnym posmakiem naturalnego masła. Pączek wieńczy lukier i suto dodana skórka pomarańczowa. Prawdziwe niebo w gębie. A cena? Jakiś czas temu, media obiegła wiadomość o cenach pączków w "Słodkim Słonym" zarządzanym przez córkę Magdy - Larę. Tam pączki kosztują 22 złote. Co ciekawe, u Fukiera za jednego trzeba "tylko" zapłacić 17 zł. Czy się czymś różnią? Trudno powiedzieć. Gdy tydzień temu miałem okazję skosztować wypieku ze "Słodkiego", smakował niemal tak jak w "U Fukiera". W mojej ocenie cena 17 złotych za sztukę, w tym przypadku nie jest wygórowana. Płaci się za naturalne produkty, ręczny wypiek, jakość" - stwierdził Bartosz Pańczyk.
"C**j w d**ę produkcji". Jabłczyńska pokazała kurtkę z wymownym napisem i się zaczęło. Odezwała się nawet Szelągowska
Grochola nie wytrzymała. Padła zapowiedź kroków prawnych wobec Jabłczyńskiej
Zaginął Witold Płóciennik. Policja wystosowała apel ws. cenionego operatora
Grochola usunęła oświadczenie. Jabłczyńska od razu zareagowała. "Dlatego prosiłam..."
Alicja Janosz: Józefowicz krzyknął na mnie tylko raz. Na oczach wszystkich. Później długo płakałam
Grochola odpowiedziała Jabłczyńskiej i dolała oliwy do ognia? Ekspertka ostrzega przed skutkami
Kaczorowska wspiera Jabłczyńską. Ten filmik mówi wszystko. "Mam nadzieję..."
Natalia Kukulska przez rok nie wiedziała o śmierci mamy. "Dowiedziałam się z telewizji"
Fani Wiśniewskiego oburzeni tym, co zrobił na scenie. "Nieposzanowanie jedzenia i ciężkiej pracy"