Beata Chmielowska-Olech została zwolniona z "Teleexpressu". Tym się teraz zajmuje

Beata Chmielowska-Olech, według informacji jednego z tygodników, ma "nie rozpaczać" po stracie pracy w "Teleexpressie". Teraz ma mieć czas na rzeczy ważne.

Beata Chmielowska-Olech od lat była związana z "Teleexpressem". Od 1998 roku prowadziła "Teleexpress Junior", by później przejść do głównego wydania programu informacyjnego. Prezenterka wraz z nadejściem nowej władzy w Telewizji Polskiej, straciła jednak posadę. - Nie ma dla niej już miejsca w nowym "Teleexpressie", bo Orłoś chce go robić od zera, bez osób kojarzących się z wizją z ostatnich ośmiu lat PiS-u - mówił jakiś czas temu informator Plotka. Czym teraz zajmuje się Chmielowska-Olech?

Zobacz wideo Gdzie Magdalena Ogórek mogłaby znaleźć pracę? "Wszędzie ona się nadaje!" [SONDA]

Beata Chmielowska-Olech straciła pracę w "Teleexpressie". Teraz skupia się na dzieciach

Beata Chmielowska-Olech po tym, jak została zwolniona z "Teleexpressu", została wywołała do tablicy przez Krzysztofa Ziemca, który użalał się nad losem swoim i właśnie koleżanki po fachu. - Jestem w grupie wielu osób, z którymi nikt nie rozmawia i nie dzwoni. W takiej samej sytuacji jest też Rafał Patyra i Beata Chmielowska-Olech, którzy na zmianę ze mną prowadzili "Teleexpress" - mówił w rozmowie z "Faktem". Czy faktycznie Beata Chmielowska-Olech odczuwa fakt, że jej telefon rzekomo nie dzwoni, a tym samym przechodzą jej koło nosa zawodowe propozycje? Wygląda na to, że niekoniecznie. Magazyn "Dobry Tydzień" twierdzi, że była pracownica "Teleexpressu" radzi sobie całkiem nieźle i aktualnie poświęca czas dzieciom: 17-letniemu Brunonowi i 15-letniej Liwii. "Cieszy się czasem, który może teraz dać dzieciom. Wzrusza ją odzew widzów, którzy piszą, jak mocno odczuwają jej brak w popularnym programie o 17. Ale Beata Chmielowska-Olech nie rozpacza" - podaje tygodnik. 

 

Sama zainteresowana nie ujawnia jednak planów na przyszłość. Na Instagramie, już po zwolnieniu z "Teleexpressu", pochwaliła się zdjęciem, na którym szeroko się uśmiecha i pyta fanów o to, co ma począć ze starym świątecznym drzewkiem. Wygląda na to, że życie prywatne tak ją pochłonęło, że nie ma już czasu na media społecznościowe, bo od dwóch tygodni nie publikuje żadnych treści na Instagramie. 

Beata Chmielowska-Olech w "Pytaniu na śniadanie"?

Jakiś czas temu pisaliśmy, że Beata Chmielowska-Olech miała być brana pod uwagę jako jedna ze współprowadzących "Pytanie na śniadanie". Przypomnijmy, że prezenterka ma doświadczenie w pracy w śniadaniówce, bo prowadziła niegdyś program "Kawa czy herbata?". - Patrząc na jej przeszłość i sympatię widzów, padł pomysł, by przesunąć ją do rozrywki. "Pytanie na śniadanie" po zwolnieniach potrzebuje nowych twarzy. To byłby program dopuszczalny, jeśli chodzi o powrót na wizję. Padł taki pomysł ostatnio i teraz trwają o tym z nią rozmowy - mówił na początku stycznia nasz informator. Praca jednak najwyraźniej przeszła Chmielowskiej-Olech koło nosa, bo niedawno okazało się, że obsadę śniadaniówki zasili Beata Tadla. Zobacz: Beata Tadla nową prowadzącą "Pytania na śniadanie". To z nim stworzy duet. Widzowie śniadaniówki go znają

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.