Fagata dorobiła się fortuny na platformie dla dorosłych. Kwota szokuje. "Jestem z tego dumna"

Fagata wystąpiła w podcaście Żurnalisty. Podczas rozmowy wyjawiła, ile się dorobiła na zamieszczaniu treści na platformie dla dorosłych. Lepiej usiądźcie.

Agata Fąk, znana szerszej publiczności jako Fagata aktywnie działa w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Instagramie i TikToku, gdzie zgromadziła miliony obserwujących. Celebrytka chętnie uchyla im rąbka tajemnicy i co rusz zamieszcza nowe treści. Często jest również uczestniczką medialnych dram i awantur. Oprócz tego chwali się zabiegami medycyny estetycznej i wstawia dość odważne zdjęcia. Ostatnio Fagata zagościła w podcaście u Żurnalisty. W trakcie obszernej rozmowy podzieliła się szokującym wyznaniem. Chodzi o kwestie finansowe.

Zobacz wideo Fagata przerywa milczenie w sprawie Stuu

Fagata szczera do bólu u Żurnalisty. W taki sposób sobie dorabia 

Jak się okazuje, influencerka niedawno założyła konto na platformie dla dorosłych, na której może sprzedawać roznegliżowane zdjęcia. W krótkim czasie mocno się na tym dorobiła. Ten temat nie mógł pozostać przemilczany w podcaście. Fagata w rozmowie z Żurnalistą została zapytana o udostępnianie treści na platformach dla dorosłych oraz zarobki z tym związane. - Powiedziałaś, że jesteś w 0,16 proc. najlepiej zarabiających na OnlyFans - zaczął prowadzący. Jego rozmówczyni szybko go sprostowała. Okazało się, że dane, którymi dysponuje, nie są już aktualne. Mało tego, wyszło na jaw, że celebrytka w ogóle nie wstydzi się tego, w jaki sposób zarabia pieniądze. Wręcz przeciwnie. Uważa, że ma się czym pochwalić i bez owijania w bawełnę przyznaje, że jest dumna. - Teraz jestem w 0,03 proc. i mogę ci to potem pokazać, bo jestem z tego dumna akurat - sprostowała. Nagranie z tego fragmentu rozmowy znajdziecie na dole strony.

Fagata chwali się zarobkami. Kwota szokuje 

Na tym się jednak nie skończyło. Prowadzący rozmowę zdecydował się pociągnąć temat dalej. W kolejnym pytaniu wprost zapytał, o to, ile można na tym zarobić. - To powyżej 220 tysięcy złotych miesięczne? - dopytywał. Influencerka nie przyznała mu racji od razu. Początkowo nieco się miotała. - No jeszcze teraz chyba... O, dzisiaj jest równo miesiąc, jak mam OnlyFansa! Wiadomo, że ten pierwszy miesiąc jest dobry - wyjaśniła. Po czym dodała: - Tak, było to więcej pieniędzy - skwitowała. Mimo zaskakująco dużych zarobków warto dodać, że nie jest to jednak odpowiedni sposób na życie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.