"Przeciwko Antoniemu K. w tej chwili toczy się sprawa o składanie fałszywych zeznań. (...) Skoro Antoni K. pod przysięgą potrafi okłamać Wysoki Sąd, to tym bardziej potrafi okłamywać was" - przekazała na InstaStories Joanna Opozda we wrześniu ubiegłego roku. 22 stycznia "Super Express" dowiedział się od reprezentującego Królikowskiego radcy prawnego Pawła Mamczarka, że prokuratura rzeczywiście wszczęła takie postępowanie po ingerencji aktorki, ale zostało ono umorzone. Prawnik wytłumaczył także, że z tego powodu Królikowski mógłby pozwać Opozdę o zniesławienie za wspomniany wyżej wpis. Była partnerka aktora postanowiła odbić piłeczkę.
"Sąd stwierdził, że nie doszło do przestępstwa, czyli, mówiąc wprost, nie było żadnych fałszywych zeznań" - przekazał tabloidowi Mamczarek. "To jest naruszenie dóbr osobistych. Z punktu widzenia prawnego tego rodzaju zarzut można postawić publicznie, gdyby ktoś został skazany za składanie fałszywych zeznań" - dodał na temat słów Opozdy o rzekomych kłamstwach jego klienta. Do całej tej sytuacji Joanna Opozda odniosła się w rozmowie z Pudelkiem. Podkreśliła, że to nie ona przegrała z Królikowskim sprawę o składanie fałszywych zeznań, bo postępowanie wszczęła prokuratura. Dodała także, że na miejscu jej byłego partnera nie decydowałaby się na zakładanie jej sprawy o zniesławienie.
Gdybym chciała, mogłabym Antkowi założyć tyle spraw o zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych, że raczej nie szłabym tą drogą. W przeciągu tych dwóch lat nasłuchałam się tylu kłamstw, oszczerstw i pomówień naruszających moje dobre imię, że głowa mała. Jak widać, odwracanie kota ogonem to specjalność niektórych ludzi. Całe szczęście przywykłam do tego typu manipulacji i nie robią one na mnie większego wrażenia - mówi aktorka.
Opozda ujawniła również, że aktor i jego prawnik mieli już trzykrotnie przegrać z nią sprawę o wysokość zabezpieczenia alimentów. "Szkoda, że o tym pan Mamczarek nie wspomniał słowem, udzielając wywiadu. Sąd trzy razy przyjrzał się zarobkom Antoniego i trzy razy stwierdził, że alimenty są adekwatne do jego bardzo wysokich zarobków, a to o czymś świadczy (np. o tym, że nie zarabia tyle, ile mówi o tym w mediach)" - wylicza aktorka. To zresztą nie koniec. Dodała, że cały czas czeka na decyzję sądu w sprawie karnej o niealimentacji, a także innych, które mają niebawem się rozwiązać. Z relacji Opozdy wynika również, że Królikowski rzekomo nie postarał się jeszcze o uregulowanie kwestii wizyt z ich synem. "Do dziś nie wpłynął wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem, którego Antoni nie widział ponad rok. Jak widać, każdy ma swoje priorytety. Dla niektórych jest to PR, pieniądze i wywiady, dla innych wychowywanie i dbanie o interesy dziecka" - podsumowała.
Olejnik zapytała Owsiaka o jego wynagrodzenie. Lider WOŚP mówi wprost
Syn Bachledy-Curuś nie umie polskiego. Aktorka tłumaczy, dlaczego
Wnuczka legendy sportu usłyszała wstrząsającą diagnozę. Przeszła przez piekło bólu i strachu
Miller mieszka luksusowo, ale wnętrza nie są z katalogów. Ogród robi wrażenie
Rozenek prosi Krupę o nazwiska celebrytów, którzy zarabiają na pomocy psom. W komentarzach armagedon
Gwiazda "Alternatywy 4" ma problemy ze zdrowiem. Trafiła do szpitalnej części w domu opieki
Miał być kinowy hit, a wyszedł kit? Tak sprzedają się bilety na film o Melanii Trump
Była ikoną telewizji, dziś niemal nie wychodzi z domu. "Jestem sama jak palec"
Pałys o tym, jaki był Kotys. Wspomina dzień jego śmierci. "To było straszne"