Tylko u nas

Taco Hemingway rapował o popularnym leku i się zaczęło. Lekarka też wylicza problemy

Taco Hemingway w piosence "Zakochałem się pod apteką" kilkukrotnie wymienił nazwę leku, który zawiera substancję psychoaktywną. Teraz specyfik jest wykupywany i promowany w mediach społecznościowych. Zapytaliśmy lekarkę Magdalenę Krajewską o to, czy tiktokowy trend, który staje się coraz popularniejszy, może być szkodliwy.
Taco Hemingway
Fot. Sylwia Penc/ Agencja Wyborcza.pl

Taco Hemingway pod koniec grudnia 2025 wydał album "Latarnie wszędzie dawno zgasły", na którym znalazł się utwór "Zakochałem się pod apteką". To właśnie w tej piosence rapuje, że udał się pod tytułową aptekę, by kupić środek przeciwbólowy, którego nazwa kilkukrotnie pada w utworze. Okazuje się, że przypadkiem przyczynił się do wykreowania nowego, szkodliwego trendu na TikToku.

Zobacz wideo Takie ma zdanie

Taco Hemingway rapuje, że poznał miłość pod apteką i wymienia nazwę leku. Na TikToku zawrzało

"Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie" - rapuje Taco Hemingway w  "Zakochałem się pod apteką". W tym wersie oraz kolejnych pada nazwa "Solpadeine" - a więc  leku przeciwbólowego, przeciwgorączkowego i przeciwkaszlowego, zawierającego substancję psychoaktywną, taką jak kodeina. Okazuje się, że młodzież pochwyciła temat i zaczęła wykupować lek, by nagrywać z nim kolejne filmiki na TikToku. Pojawiły się też memy, w których lek nazywany jest "jedynym merchem Taco, na który ludzi stać". 

Pod nagraniami nie brakuje emocjonalnych komentarzy. Niektórzy boją się, że lek przez tiktokowy trend stanie się tak popularny, że zniknie z aptek, albo też wzrośnie jego cena. Z kolei inni obawiają się, że przez to, że zaczął być nagle masowo wykupowany, stanie się lekiem na receptę. "Weźcie nie kupujcie Solpadeiny jako merch Taco, to jedyny lek przeciwbólowy, jaki mi pomaga", "Zostawcie Solpadeinę, proszę. To jest jedyne, co pomaga mi na migrenę", "Nie róbmy z Solpadeine tiktokowego trendu, bo skończy się jak z pseudoefedryną - tylko na receptę" - czytamy. 

Czy tiktokowy trend z Solpadeiną jest niebezpieczny? Ekspertka nie ma wątpliwości

O komentarz w sprawie poprosiliśmy lekarkę rodzinną Magdalenę Krajewską. Ekspertka nie ma wątpliwości, że wspomniany trend jest niebezpieczny. - Po nagłym wzroście zainteresowania Solpadeine warto jasno powiedzieć: to lek doraźny z kodeiną, paracetamolem i kofeiną, nie do regularnego stosowania. Taki trend jest niebezpieczny, bo zwiększa ryzyko uzależnienia od opioidów, bólu z nadużywania leków (MOH) oraz uszkodzenia wątroby (paracetamol, zwłaszcza z alkoholem) - usłyszeliśmy. Na tym zagrożenia się nie kończą. 

Przyjmowanie przez dłuższy czas 'na własną rękę' szybko prowadzi do błędnych nawyków leczenia bólu głowy i gorszej kontroli objawów

- powiedziała Plotkowi Krajewska. 

Lekarka uspokaja jednak, że lek mimo tak dużego zainteresowania nie zniknie z aptek. - Krótkofalowo możemy widzieć lokalne braki w aptekach i więcej interwencji farmaceutów, ale nie spodziewam się trwałej zmiany całego rynku. To przede wszystkim problem bezpieczeństwa pacjentów, nie makroekonomii - oceniła. 

Lekarka o piosence Taco Hemingwaya

Magdalena Krajewska w rozmowie z nami podkreśliła, że w piosence nie powinna paść nazwa wspomnianego leku (ani żadnego innego). Ponadto nie można dopuszczać do tego, że w kulturze popularnej leki są "romantyzowane". 

Rozumiem swobodę artystyczną, ale uważam, że w kulturze masowej nie powinno się wymieniać konkretnych marek leków ani 'romantyzować' ich działania. To działa jak niezamierzona reklama i zachęca do eksperymentowania z preparatami, które w nieodpowiednich rękach mogą zrobić więcej szkody niż pożytku

- usłyszeliśmy. - Jeśli już trzeba mówić o farmakoterapii, lepiej odwoływać się do nazw substancji i dodawać kontekst bezpieczeństwa. Popkultura ma ogromny zasięg. Warto go wykorzystać do promowania rozsądnych wyborów zdrowotnych, a nie do budowania popularności konkretnych produktów - podsumowała lekarka. 

Więcej o: