Była ikoną telewizji, dziś niemal nie wychodzi z domu. "Jestem sama jak palec"

Edyta Wojtczak przez lata była gwiazdą Telewizji Polskiej. 28 stycznia legendarna prezenterka skończyła 90 lat.
Edyta Wojtczak
Edyta Wojtczak, KAPiF

Edyta Wojtczak zaliczała się do grona najbardziej znanych i uwielbianych przez widzów spikerek telewizyjnych. W 1959 roku trafiła do TVP, gdzie zapowiadała programy telewizyjne. Wojtczak była również gospodynią niektórych formatów, prowadziła także telewizyjne wydarzenia m.in. Festiwal w Opolu. Z Telewizją Polską rozstała się w 1996 roku.

Zobacz wideo Jak wspomina rozstanie ze stacją?

Edyta Wojtczak kończy 90 lat. Mówi o samotności

Edyta Wojtczak w 1966 roku została żoną operatora Michała Szymańskiego. Relacja pary nie przetrwała jednak próby czasu - w 1981 roku mąż prezenterki wyjechał bez niej do Stanów Zjednoczonych. "Świat mi się zawalił. Był to dla mnie trudny czas, nie tylko zawodowo" - wspominała na łamach książki "Prezenterki". Dziś Wojtczak żyje w pojedynkę w mieszkaniu w Warszawie. W niedawnej rozmowie z portalem Złota Scena wyznała, że problemy zdrowotne mocno ograniczyły jej możliwość wychodzenia z domu. - Siedzę w mieszkaniu. Rzadko oglądam telewizję. Wolę coś poczytać. Generalnie żyję po swojemu i nie chcę się udzielać publicznie - wyznała prezenterka.

28 stycznia Edyta Wojtczak skończyła 90 lat. Jak wyjawiła "Faktowi", nie ma szczególnych planów na ten dzień. - Ile razy można obchodzić urodziny? Moi dobrzy i wspaniali znajomi odeszli już niestety z tego świata. Jestem sama jak palec - wyznała prezenterka. Wojtczak nie ukrywa, że nie jest to dla niej łatwe. - Czasami włączam telewizor i słyszę, że ktoś odchodzi i prawie mi się płakać chce. Bez sensu zupełnie... Już nikogo nie ma. Jeszcze ja zostałam, tylko z książkami - dodała.

Edyt Wojtczak zaopiekował się Katarzyną Dowbor. Do dziś mają kontakt

Katarzyna Dowbor w rozmowie z Plejadą wyznała, że Edyta Wojtczak jest jej "telewizyjną matką". Legendarna spikerka wzięła Dowbor pod swoje skrzydła, gdy ta stawiała pierwsze kroki w telewizji. - Niesamowicie dobry, ciepły, skromny, porządny człowiek. Kobieta, która niczego w życiu nie robiła dla popularności. Ona tej swojej rozpoznawalności nie lubiła - opowiada Dowbor.

Dziennikarka podkreśla przy tym, że miała ogromne szczęście, że Wojtczak postanowiła się nią zaopiekować. - Zobaczyła mnie na telewizyjnym korytarzu i powiedziała: "Chodź, dziecko, będę cię uczyć". Wprowadziła w świat, wtedy dla mnie jeszcze niedostępny. Usłyszałam wiele mądrych uwag. Nie radziła mi dla zysku. Nie robiła tego, by było o niej głośno. Stworzyła nowego, świadomego pracownika, a telewizja nigdy jej za to nie zapłaciła ani nawet nie podziękowała - dodała w rozmowie z Plejadą.

Katarzyna Dowbor zdradziła również, że do dziś mają kontakt. - Raz na jakiś czas telefonujemy do siebie. Edyta nie chce pomocy. Gdy pytam, czy mogę coś dla niej zrobić, odpowiada, że nie. Mówi, że ma opiekę. Będę jej wdzięczna do końca swojego życia, bo bardzo dużo jej zawdzięczam - zaznaczyła.

Więcej o: