Serialowy Paździoch dał szansę miłości po rozwodzie. Znowu trafił na aktorkę

Ryszard Kotys związał karierę zawodową z występowaniem na ekranie i w teatrze. To była dobra decyzja, ponieważ w ten sposób poznał dwie żony. Co wiadomo o sferze prywatnej nieżyjącego już aktora?
Ryszard Kotys, Kamila Sammler
KAPiF

Ryszard Kotys większości polskich widzów dał się zapamiętać jako Marian Paździoch ze "Świata według Kiepskich". W hitowym serialu Polsatu grał aż 21 lat. Mniej więcej tyle samo trwało jego pierwsze małżeństwo z Barbarą Wojtkowską, które finalnie musiało się zakończyć. Aktor poznał kolejną miłość również w pracy, mimo że nie miał zamiaru szukać następnej wybranki...

Zobacz wideo Czy Senyszyn znowu się zakocha?

Ryszard Kotys zakochał się dzięki pracy w teatrze. O tej różnicy wieku mówili wszyscy

Drugą miłością aktora została Kamila Sammler, na którą wpadł w trakcie festiwalu teatralnego w Opolu. Po tym wyjątkowym wydarzeniu oboje skończyli w Teatrze im. Jaracza w Łodzi. Widywali się bardzo często i z czasem relacja zawodowa stała się prywatną. Wielu zaskoczył fakt, że między aktorami było aż 26 lat różnicy. Jednak pamiętajmy - dla show-biznesu taki przypadek nie był żadną nowością. Para ignorowała wszelkie nieprzychylne komentarze. Miłość Kotysa i Sammler trwała długo, aż do śmierci aktora. W 1987 roku zakochani powitali na świecie drugiego syna aktora, Eryka. Pierwszego, Piotra, doczekał się z byłą żoną. 

Ryszard Kotys nie ukrywał w dawnych wywiadach fascynacji drugą żoną. Nie chciał z wybranką pokazywać się za często na ściankach, wolał trzymać swoje szczęście w oddali od fleszy. Aktor cenił w Sammler charakter, urodę, pasję do nurkowania oraz wrażliwość. Co z kolei sama zainteresowana mówiła o tym związku?

Małżeństwo jest także przyjaźnią. Łatwiej się przyjaźnić z dojrzałym mężczyzną

- wyznała w dawnej rozmowie.

Ryszard Kotys zmarł nagle i nieoczekiwanie. Branża aktorska do dziś odczuwa pustkę

Gwiazdor odszedł 27 stycznia 2021 roku po zachorowaniu na COVID-19. Pochowano go w Lusowie pod Poznaniem, niedaleko domu, w którym spędził z bliskimi ostatnie lata życia. Jego śmierć oznaczała koniec pewnego rozdziału dla polskiej branży aktorskiej. Renata Pałys, czyli serialowa żona aktora, nie mogła pogodzić się z tą wieścią. - Powiedziała, że, Rysiek zmarł. Potem, jak jechałam na plan taksówką, bo zdjęcia nie były odwołane, producentka poprosiła mnie, że jeżeli będą do mnie dzwonić media, to mam mówić o śmierci Ryśka. Oczywiście ustalono to w porozumieniu z żoną. To było straszne. Nie byłam w stanie nic powiedzieć - wspominała Plejadzie, relacjonując pamiętny telefon od żony aktora.

Więcej o: