Tadeusz Sznuk na zdjęciu sprzed kilkudziesięciu lat. Jedno się nie zmieniło

Tadeusz Sznuk zapisał się w świadomości Polaków jako gospodarz kultowego teleturnieju "Jeden z dziesięciu". Prezenter zaczął pracować w mediach już jako nastolatek. Jak wyglądał w młodości?

Tadeusz Sznuk jest jednym z najbardziej lubianych polskich prezenterów. Od niemal trzech dekad występuje w roli gospodarza teleturnieju "Jeden z dziesięciu". Obecnie program emitowany jest na antenie telewizyjnej Jedynki. Nie był to jednak debiut Sznuka w mediach. Niewielu widzów pamięta, jak dziennikarz wyglądał w młodości. Patrząc na archiwalne zdjęcia prowadzącego, możemy zauważyć, że jeden szczegół pozostał niezmienny.

Zobacz wideo Długoletnie rekordy w telewizji polskiej. "Telewizja miała twarz Ireny Dziedzic"

Tadeusz Sznuk na zdjęciu sprzed kilkudziesięciu lat. Jedno się nie zmieniło

Tadeusz Sznuk jest dziś kojarzony głównie z programem "Jeden z dziesięciu". Karierę w mediach rozpoczął jednak dużo wcześniej. Już jako nastolatek zaliczył debiut w Rozgłośni Harcerskiej. Później przez wiele lat pracował jako dziennikarz radiowy. W latach 70. podjął współpracę z Telewizją Polską. Popularny teleturniej zaczął prowadzić dopiero w czerwcu 1994 roku. Dzięki profesjonalizmowi, klasie i pogodnemu usposobieniu od razu zaskarbił sobie sympatię widzów. Po niemal 30 latach na antenie "Jeden z dziesięciu"  wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością. Jak wyglądał Tadeusz Sznuk, zanim zadebiutował w roli gospodarza kultowego teleturnieju? Na starych zdjęciach prezentera możemy zaobserwować pewien szczegół, który nie zmienił się przez lata. Chodzi o fryzurę dziennikarza. Wszystko wskazuje na to, że prowadzący nie lubi eksperymentować z włosami i od lat pozostaje wierny jednemu uczesaniu.

Tadeusz Sznuk ma nietypową pasję. "To dla mnie bardzo ważny etap w życiu"

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że Tadeusz Sznuk jest wielkim pasjonatem lotnictwa. Dziennikarz posiada licencję pilota, którą wykorzystuje nie tylko do prowadzenia samolotów, ale także helikopterów. Pełnił też rolę konferansjera podczas różnych imprez związanych z jego hobby. Artykuły gospodarza "Jednego z dziesięciu" ukazywały się w "Skrzydlatej Polsce". - Latanie to dla mnie bardzo ważny etap w życiu, bo wiele uczy. Przede wszystkim tego, żeby nie udawać, że prawa fizyki są jednakowe dla wszystkich i tu nie ma co kombinować - stwierdził w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.