Anna Mucha nie wytrzymała. Padła ofiarą przykrej sytuacji. "Coś obrzydliwego"

Anna Mucha padła ofiarą internetowego oszustwa. Jej wizerunek został wykorzystany do promowania środków odchudzających, a dodatkowo pojawiły się nieprawdziwe informacje na jej temat. Aktorka czuje się bezsilna.

Anna Mucha jest jedną z najpopularniejszych polskich aktorek i nie może narzekać na brak zainteresowania. Co rusz dostaje kolejne propozycje zagrania w nowych produkcjach, a także współpracuje z różnymi markami i występuje w reklamach. Niestety, jak się okazuje, gwiazda "M jak miłość" nie zawsze ma wpływ na to, do czego wykorzystywany jest jej wizerunek. Aktorka nie kryje zdenerwowania. 

Zobacz wideo Anna Mucha grzmi na Instagramie. Wykorzystano jej wizerunek do szerzenia nieprawdziwych informacji

Anna Mucha reklamuje suplementy odchudzające? Aktorka stawia sprawę jasno

Anna Mucha w ostatnim czasie oglądała własny wizerunek na wszelkiego rodzaju platformach społecznościowych. Mogła się z nich dowiedzieć, że ponoć jest miłośniczką suplementów diety, które miała jej polecić Anna Lewandowska. Aktorka na Instagramie nie kryła oburzenia i tłumaczyła, że nigdy nie reklamowała tego typu specyfików. - Odzywam się do was lekko wkurzona. Ostatnio w internecie jest jakiś zalew fake'owych wiadomości z użyciem mojego wizerunku. Część jest zrobiona w sposób absurdalny. To z daleka widać, że to nie ma ze mną nic wspólnego. [...] Nie reklamuję żadnych suplementów, cudownych środków na odchudzanie, inwestycji biznesowych. Nie robię takich rzeczy - tłumaczyła Anna Mucha w mediach społecznościowych.

Nagrania z udziałem aktorki zostały prawdopodobnie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Niestety, nie jest w stanie zrobić nic więcej niż po prostu ostrzec obserwatorów. - To jest absolutne pogwałcenie moich praw. To nawet nie jest sztuczna inteligencja. To jest coś obrzydliwego. Jestem kompletnie przed tym bezbronna. Mogę tylko was prosić i uprzedzać, żebyście nie klikali w żadne linki. [...] Mój wizerunek, moja twarz są obrzydliwie wykorzystywane. Ja na to nie pozwolę! - dodała.

Anna Mucha została bohaterką fake newsów

Anna Mucha w relacji na Instagramie umieściła również kilka screenów postów w mediach społecznościowych, podrobionych screenów z programów informacyjnych w telewizji oraz artykułów. Z ich treści wynikało między innymi, że gwiazda "Uwikłanych" została zatrzymana przez policję i wróży się jej koniec kariery. Oczywiście była to całkowita nieprawda. - Mimo że być może niektórzy mogliby mieć tego typu fantazje, nie zostałam aresztowana. To też jest fake oraz grube naruszenie mojego wizerunku. (To jest - dop. red.) podważanie zaufania, jakim się cieszę, podważanie mojej pracy, uczciwości, postępowania i kodeksu moralnego. Jest mi przykro i uważam, że jest to obrzydliwe - sprostowała. Całą wypowiedź Anny Muchy na temat nieprawdziwych informacji na jej temat znajdziesz w naszym materiale wideo na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.