Kamila Boś z programu "Rolnik szuka żony" opowiedziała fanom o swoich ostatnich przeżyciach. Rolniczka na co dzień zajmuje się hodowlą pieczarek i jest przyzwyczajona do bardzo wysokich rachunków za prąd, ale to, co zobaczyła, nawet ją zszokowało. Na rachunku za zaledwie dwa miesiące pobierania prądu pojawiła się aż sześciocyfrowa kwota. Uczestniczka matrymonialnego show TVP1 natychmiast wyjaśniła sprawę i poinformowała fanów o ustaleniach z dostawcą energii.
Kamila Boś już od początku udziału w programie "Rolnik szuka żony" przyciągała uwagę widzów. Otrzymała największą ilość listów i okrzyknięto ją najpiękniejszą rolniczką w historii formatu. W trakcie trwania show dała się poznać jako pewna siebie i wymagająca bizneswoman, która doskonale wie, czego oczekuje od mężczyzny. Niestety w programie nie znalazła miłości, ale zyskała ogromną rozpoznawalność. Teraz chętnie udziela się w sieci i relacjonuje swoją codzienność. Tym razem opowiedziała o stresujących aspektach prowadzenia tak dużego gospodarstwa. Rolniczka właśnie otrzymała rachunek za prąd. Zbladła, gdy zobaczyła kwotę.
Za dwa miesiące firma energetyczna zażyczyła sobie aż milion złotych. - Przez ponad rok nie dostawałam rachunku za prąd (mimo upominania się) i akurat na wakacjach dostałam rachunek za dwa miesiące. Przerażenie było ogromne - relacjonowała w mediach społecznościowych. Uczestniczka programu "Rolnik szuka żony" od razu wiedziała, że nawet przy tak dużej działalności, jaką prowadzi, ta kwota jest stanowczo za duża i postanowiła od razu to wyjaśnić. Na szczęście szybko udało się dokonać odpowiedniej korekty. - Ten rachunek akurat był za lipiec i za sierpień. Tzn. wiedziałam, że to jest niemożliwością, abym aż tyle prądu pobrała, ale przeraziłam się tego, że będzie niesamowita walka z zakładem energetycznym, ale mimo wszystko już wszystko wyjaśnione, korekta zrobiona - poinformowała fanów.
Kamila Boś wyjawiła na Instagramie, że padła ofiarą stalkingu. Rolniczka ma być prześladowana przez inną kobietę, która w prywatnych wiadomościach do niej podszywała się pod mężczyznę. - Pojawia się mężczyzna, później siostra, przyjaciółka, która wkracza w kręgi danej kobiety. To są sztuczki manipulacyjne. Dałam się nabrać - wyznała. W pełnym emocji apelu przestrzegła też innych i wspomniała o niebezpieczeństwach, na jakie można natknąć się w sieci. - Ona może stalkować, może nękać. Ona robi to od dziesięciu lat, a ja nie mogę ujawnić jej danych (...) Dużo mówi się o hejcie w sieci, jednak nikt nie wspomina o stalkingu. O tym, jak bardzo łatwo jest się podszywać pod kogoś, kim się nie jest - opowiedziała na Instagramie. Więcej przeczytasz tutaj.
Agata Młynarska broni Marty Nawrockiej. Mocne słowa o wywiadzie w TVN24
Ekspertka oceniła przygotowanie Nawrockiej do wywiadu. Wie, gdzie popełniono błąd
Aleksandra Kwaśniewska otwarcie rozmawiała o religii w domu. Wspomina, co usłyszała od ojca
Woźniak-Starak napisała do Krupińskiej po jej dołączeniu do "Mam talent!". Nie do wiary, co jej doradziła
Skandaliczny żart Prokopa w "Dzień dobry TVN". To powiedział osobie mówiącej o uzależnieniu
Kryńska przerwała milczenie po wywiadzie z Nawrocką. Dosadny komentarz
81-letni Tomaszewski poślubił młodszą o 34 lata kobietę. Wyjawił, co stanie się z jego majątkiem
Czerwik wybrał top stylizacje z ramówki TVN. "Ona rozwala system"
Gessler wparowała na scenę ramówki TVN i się wygadała. Tyle zarabiają restauratorzy po jej rewolucjach