Konopskyy podsumował Dubiela. Kpi z jego oświadczenia

Materiał Pandora Gate okiem Konopskyyego wreszcie został opublikowany. W filmie youtuber nawiązał do rzekomej pedofilii i ustosunkował się między innymi do oświadczenia Marcina Dubiela.

Puszka Pandory została oficjalnie otwarta na kanale Konopskyyego. Długo wyczekiwany film o rzekomej pedofilii w polskim internecie zdobywa ogromną popularność. Jednym z wątków poruszonych w materiale jest sprawa Marcina Dubiela. Co na ten temat mówi Mikołaj Tylko?

Zobacz wideo Oświadczenie Dubiela ws. Pandora Gate

Konopskyy ocenia stanowisko Dubiela. Nie ma dobrego zdania o influencerze

W pierwszej części Pandora Gate został poruszony wątek Stuu, Marcina Dubiela oraz Boxdela. Drugi z wymienionych twórców wydał oficjalne oświadczenie w sprawie, które zostało przygotowane we współpracy z ekspertami. Konopskyy w najnowszym materiale zadrwił ze stanowiska Dubiela. - Od pierwszych sekund Dubiel pi*erdoli głupoty - mówi twórca Pandora Gate 2, nawiązując do początku oświadczenia znanego influencera. Mikołaj Tylko oznajmił, że stanowisko wspomnianego twórcy było czytane z kartki. Nie wierzy w wersję przedstawianą przez Marcina Dubiela. Podczas programów realizowanych przez Fame MMA, Konopksyy dostrzegł, że influencer starał się nie poruszać tematu Stuu. - Dubiel za wszelką cenę unikał tematu Stuarta - zaobserwował Tylko. Przytoczył ponadto, że Dubiel miał wiedzieć o rzekomo niepokojących zachowaniach Stuu w stosunku do młodych dziewcząt. Konopskyy martwi się, że i tak Marcin Dubiel, nawet jeśli jest jedną z twarzy skandalu, nie może narzekać na brak zasięgów. Na Instagramie wciąż przybywa mu obserwatorów. 

Bycie influencerem to przywilej. Nie powinni kłamać w żywe oczy w tak poważnych sprawach - zakończył Mikołaj Tylko.
 

Dubiel zapowiedział następne kroki

- Brzydzę się każdą osobą, która kiedykolwiek sprawiła krzywdę dziecku. (...) Kompletnie odcinam się od Stuarta i jego wstrętnych zachowań - wyznał w oświadczeniu Dubiel. Nazwał przy tym film Sylwestra Wardęgi manipulacją. Za pośrednictwem kanału nadawczego zapowiedział swoje najbliższe ruchy. - Nie pisałem tu zbyt wiele, ale skoro czekacie na mój statement, to podrzucam go tutaj. W tej chwili, gdy nadano taką narrację, ludzie pewnie obrócą się przeciwko mnie, lecz dowiodę prawdy. Trzymajcie się - dodał Dubiel. Po zdjęcia dotyczące sprawy zapraszamy do galerii.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.