Bohdan Gadomski odszedł w 2020 w wieku 71 lat. Śmierć znanego dziennikarza muzycznego była dla wielu zaskoczeniem. Przez długi czas nie wyjaśniono okoliczności zgonu publicysty. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie. We wtorek 3 października, po ponad trzech latach, zapadł wyrok skazujący. Kto odpowie za śmierć Gadomskiego?
Bohdan Gadomski zmarł na skutek zażycia zbyt wysokiej dawki insuliny. Dziennikarz od lat chorował bowiem na cukrzycę. W ostatnich miesiącach przed tragicznymi wydarzeniami publicystą opiekowali się znajomi, Halina i Borys Ł. Okazuje się, że to małżeństwo było winne śmierci Gadomskiego. W trakcie procesu wynikło, iż oskarżeni mieli podawać zmarłemu insulinę w nieodpowiedni sposób. Nie używali do tego specjalistycznego sprzętu, niewłaściwe były także dawki. Brak materiału dowodowego sprawił jednak, że proces toczył się przez kilka lat.
We wtorek 3 października zapadł wyrok w sprawie tajemniczego odejścia Bohdana Gadomskiego. Sąd Okręgowy w Łodzi orzekł Halinę i Borysa Ł. winnymi nieumyślnego spowodowania śmierci dziennikarza. Mężczyzna usłyszał wyrok roku i pięciu miesięcy pozbawienia wolności, kobieta została natomiast skazana na trzy miesiące więzienia i dziewięć miesięcy prac społecznych. Wyrok nie jest jednak prawomocny i zarówno Halina, jak i Borys Ł. zapowiedzieli, iż będą odwoływać się od decyzji sądu. Opiekunowie publicysty bowiem konsekwentnie nie przyznają się do winy.
Niedługo po ogłoszeniu wyroku w sprawie śmierci Bohdana Gadomskiego, portal Plejada rozmawiał z Arturem Gotzem, przyjacielem zmarłego. Muzyk twierdzi, że bliscy publicysty są zaskoczeni wyrokiem i przebiegiem procesu. "Najbardziej smutne jest to, że nie dowiedzieliśmy się, co tak naprawdę działo się z Bohdanem w ostatnich tygodniach życia. I jeśli skazani uznają się za przyjaciół, to dlaczego przez dwa tygodnie zatajali śmierć naszego przyjaciela. Coś tu jednak śmierdzi... Ale jeśli taki jest wyrok sądu, to nie mamy innego wyjścia i musimy się z nim zgodzić. Liczyliśmy jednak na wyższy" - wyznał w wywiadzie dla serwisu.
Pilne wieści od Anity ze "Ślubu". Nastał przełomowy dzień. "To już koniec!"
Marta Nawrocka nie popisała się stylizacją. "To poważna wizerunkowa wpadka"
Kuzyn Alicji Bachledy-Curuś nazywany jest "księciem Podhala". Właśnie znalazł się na prestiżowej liście
Kurzopki pokazały własnoręczną ozdobę choinkową, a teraz jest zadyma. "Co to jest?"
Dzieci księżnej Kate i księcia Williama na koncercie kolęd. Cała trójka wyglądała niemal identycznie
Pokój sześcioletniego syna Janachowskiej jak nieduża kawalerka. Wielki telewizor na ścianie to początek
Kożuchowska wraca do fryzury rodem z początków "M jak miłość". Ekspert: To już nie są tamte czasy
25-lecie "M jak miłość". Cichopek błyszczy, ale spójrzcie na marynarkę Lipowskiej
Rozenek boleśnie szczerze o porównaniach do Dody. Postawiła sprawę jasno