Dramatyczne wyznanie Jolanty Kwaśniewskiej. Przez traumę miała myśli samobójcze

Jolanta Kwaśniewska w szczerym wyznaniu opowiedziała o najtrudniejszym czasie swojego życia. Żona byłego prezydenta miała wtedy myśli samobójcze.

Jolanta Kwaśniewska była pierwszą gościnią podcastu "O milimetr do przodu", sygnowanego przez Vogue Polska. W rozmowie z dziennikarką Justyną Kopińską była pierwsza dama opowiedziała o bardzo trudnym momencie swojego życia, kiedy wobec jej fundacji Porozumienie Bez Barier wysunięto poważne oskarżenia, a sama musiała tłumaczyć się przed sejmową komisją. W szczerym wyznaniu opowiedziała, jak się wtedy czuła. Podkreśliła, że w najbardziej kryzysowym momencie mierzyła się z najgorszymi myślami i chciała skończyć swoje życie.

Zobacz wideo Aleksandra Kwaśniewska o nieposiadaniu dzieci: Konkretnie przedstawiła swoje stanowisko

Jolanta Kwaśniewska zdobyła się na szczere wyznanie. "Pomyślałam, że powinnam skończyć z tą działalnością, albo skończyć ze sobą"

Jolanta Kwaśniewska w 1997 roku założyła fundację Porozumienie Bez Barier, która pomaga osobom niepełnosprawnym. W trakcie jej działalności pojawiły się wątpliwości dotyczące finansowania organizacji. Zarzucono Kwaśniewskiej, że zbierając pieniądze, wykorzystywała wpływy polityczne męża, który w latach 1995-2005 był prezydentem Polski. Ówczesna pierwsza dama została w tej sprawie przesłuchana jako świadek i musiała stawić się przed Komisją Sejmową ds. PKN Orlen. Ostatecznie wszystko skończyło się dobrze, bo 19 września 2005 roku Sejmowa Komisja Śledcza ogłosiła, że nie ma żadnych nieprawidłowości w działaniu fundacji.

W podkaście "O milimetr do przodu" żona byłego prezydenta opowiedziała o tym trudnym czasie. Podkreśliła, że nawet wiedząc, że jej fundacja działała uczciwie i ona sama nie ma sobie nic do zarzucenia, bardzo to przeżyła. Zauważyła, że cała sprawa miała też inny ważny aspekt. "Dla mnie to było działanie polityczne, które ja rzeczywiście potwornie przeżyłam. Przesłuchiwano mnie przed komisją śledczą, a potem ABW przyszło do naszej fundacji. Dziesięciu panów w kominiarkach. Zabrali nam pełną dokumentację, zabrali nam twarde dyski. Starano się za wszelką cenę wykazać jakieś działania naszej fundacji niezgodne z prawem" - opowiedziała Kwaśniewska. Dziennikarka dopytała, jak udało jej się poradzić, w tak trudnej chwili. Odpowiedź Jolanty Kwaśniewskiej była jednoznaczna. "Prawda, jaką w sobie miałam, pozwoliła mi to przetrwać" - stwierdziła. 

Aleksandra Kwaśniewska; Przesłuchania w Sejmowej Komisji Śledczej ds. OrlenuAleksandra Kwaśniewska; Przesłuchania w Sejmowej Komisji Śledczej ds. Orlenu fot. Arkadiusz Cygan/kapif.pl

Jolanta Kwaśniewska po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o tym, co przeżywała, kiedy padały w stronę jej organizacji liczne oskarżenia, a sama musiała tłumaczyć się na prokuraturze. Wspomniała o autodestrukcyjnych myślach, które dopadły ja w momencie największego kryzysu.

Wtedy kiedy te wszystkie obrzydliwe rzeczy działy się wokół mojej fundacji, był taki moment, że pomyślałam, że powinnam skończyć z tą działalnością, albo skończyć ze sobą. Pomyślałam, że to byłoby fajne, gdybym się nie obudziła i przed taką komisją się nie pojawiła - wyznała Kwaśniewska.

Potrzebujesz pomocy? Tutaj ją znajdziesz

Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.