Kinga Rusin, po tym jak zniknęła z "Dzień dobry TVN", wraz z ukochanym Markiem Kujawą zwiedza świat. Dziennikarka rozwija też swoją firmę kosmetyczną. Kilka lat temu pojawiły się nawet informacje, że planuje sprzedać jeden ze swoich luksusowych apartamentów w Warszawie. Plotkowano wówczas, że cena za lokum to, bagatela, pięć milionów złotych. Teraz temat warszawskiego apartamentu Kingi Rusin powrócił, a dziennikarka postanowiła wydać oświadczenie.
Kinga Rusin na Instagramie chwali się zdjęciami z różnych zakątków świata. Niedawno zaskoczyła jednak fanów i opublikowała kadr z mieszkania mieszczącego się w Warszawie, a dokładnie z łazienki. Dziennikarka nie kryła zresztą, że przyjechała do stolicy. "Trochę Dzikiego Zachodu w Warszawie. Pierwszy dzień i od razu impreza…" - napisała pod fotografią, na której pozuje w kowbojskim kapeluszu.
W sieci szybko pojawiły się pytania o to, czy Rusin nie udało się sprzedać lokum. Sama zainteresowana w końcu postanowiła zareagować i na InsaStories opublikowała oświadczenie. Zdementowała tym samym plotki mówiące o tym, że chce sprzedać apartament.
Wszystkich wysyłających mi różne zapytania ofertowe po publikacjach w portalach plotkarskich informuję: Nigdy nie planowałam i nie planuję sprzedaży mojego ukochanego apartamentu w Śródmieściu. To ten z marmurową łazienką, w której od czasu do czasu robię sobie zdjęcia, bo ma duże lustro - napisała. Dodała też: Info dla rodzimych "detektywów": Faktycznie myślałam kiedyś o sprzedaży jednego z moich apartamentów, ale nie tego ulubionego w Śródmieściu, w którym mieszkam, kiedy przyjeżdżam do Warszawy. Jednak w tamtym trudnym czasie zdecydowałam, że apartament będzie służył ludziom w potrzebie. I tak było. Podsumowując, żadne z moich mieszkań nie jest obecnie na sprzedaż. Dlatego proszę o nieprzesyłanie mi zapytań ofertowych.
Przypomnijmy, że w 2021 roku głośno było o tym, że dziennikarka chce sprzedać ociekający luksusem apartament na warszawskim Mokotowie. Chodziło o lokum, które liczyła 188 metrów kwadratowych. Sama w rozmowie z przyznała, że chce dokonać transakcji, bo planuje przyszłość za granicą.
Uwielbiam to mieszkanie! Jest duże, słoneczne i piękne. Salon ma blisko sześć metrów wysokości i gigantyczne okna, od podłogi do sufitu, z widokiem na zielone ogrody. To rzadkość w Warszawie. Ponieważ jednak podjęliśmy decyzję o inwestycjach za granicą, postanowiłam pozbyć się niektórych moich nieruchomości, w tym tej perełki - powiedziała tabloidowi.
Jak widać Kinga Rusin nie planuje całkowicie odcinać się od Polski i ma spory sentyment do swoich apartamentów. Zdjęcia, na których ona i jej córki pozują w warszawskich lokalach, znajdziecie w naszej galerii, w górnej części artykułu.
Telefon od Kolendy-Zaleskiej zrobił furorę na konferencji Sikorskiego. To nagranie to hit
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Po przytykach Tomsona ten wpis Kubickiej nie przejdzie bez echa. Odpaliła się o "czarnym charakterze"
Inba o grzejnik w pokoju córek Peli. "Zdjęcia piękne, ale..."
Zawrzało po wyznaniu Steczkowskiej o sadzeniu drzew na łożyskach dzieci. Ekspert mówi o "świętej trójcy ogrodnika"
Rodowicz zaliczyła wpadkę, teraz przeprasza Świątek i Chwalińską. "Biję się w pierś"
Katarzyna Dowbor zmieniła fryzurę, a ekspert wydał jednoznaczny werdykt. "Tego typu upięcie to..."
13 lat temu suknia Lewej robiła furorę. A dziś? "Planując ślubną stylizację, warto zastanowić się..."
Tomson nie wytrzymał po wpisach Kubickiej. "Kondolencje dla pana". Na tym nie koniec