Rosati i Adamczyk długo ukrywali, że są zakochani. Aktor miał ku temu ważny powód

Weronika Rosati i Piotr Adamczyk byli w sobie kiedyś szaleńczo zakochani, ale ich relacja nie przetrwała próby czasu. Dopiero po wypadku samochodowym z ich udziałem ludzie dowiedzieli się, że są razem.

Weronika Rosati opublikowała ostatnio na Instagramie post, w którym wspomniała o wypadku samochodowym z 2013 roku. Aktorka była wtedy związana z Piotrem Adamczykiem i feralnego dnia była pasażerką auta, które wpadło w poślizg i wylądowało w rowie. Aktor prawie nie ucierpiał, ale Rosati doznała wtedy poważnego urazu nogi. "Spędziłam miesiące unieruchomiona w szpitalu, straszono mnie amputacją, kolejne miesiące na wózku inwalidzkim i w sumie prawie dwa lata o kulach..." - wspomniała we wpisie. W dalszej części napisała, że to wydarzenie nie tylko zrujnowało jej zdrowie, ale także pokrzyżowało karierę w Hollywood. Uderzyła też w byłego partnera. "Sprawa jest jasna: kierowca jechał za szybko, był pod wpływem negatywnych emocji" - podkreśliła. Wiadomo, jak sam Adamczyk zareagował na te słowa. Wygląda na to, że nie żywią do siebie serdecznych uczuć, a kiedyś tworzyli jedną z najbardziej gorących par show-biznesu. Para długo ukrywała swój związek. O jego istnieniu fani dowiedzieli się przy okazji wypadku.

Zobacz wideo Natasza Urbańska odetnie się od Janusza Józefowicza? Opowiada o swoim drugim domu

Weronika Rosati i Piotr Adamczyk długi ukrywali związek. Nie chcieli, aby był pożywką dla mediów

Weronika Rosati i Piotr Adamczyk zaczęli się spotykać w 2013 roku. Para poznała się na planie serialu "Piąty stadion". "Choć grali tam szefa i podwładną w nie najlepszych układach, szybko zapałali do siebie sympatią. Już na początku wakacji zamieszkali razem, a kilka tygodni temu na ich facebookowych profilach pojawiła się informacja, że "są w związkach" - wyznał ówcześnie znajomy pary w rozmowie z magazynem "Viva!". 

Od początku ich relacja budziła ogromne emocje, ale sami chcieli ją chronić i trzymać z dala od blasku fleszy. Długo ukrywali, że łączy ich coś poważnego. Dopiero gdy media obiegła wiadomość o ich wypadku, wyszło na jaw, są w związku i szybko zostali okrzyknięci najgorętszą parą show-biznesu. Nawet wtedy sporadycznie pojawiali się razem na branżowych imprezach. Adamczyk rozwijał karierę w kraju, a Rosati często zawodowo podróżowała do USA. Mówiono, że aktor, który sparzył się na związku z Kate Rozz, tym razem nie chciał pojawiać się z ukochaną na okładkach tabloidów. W prasie pisano, że aktor wspierał Rosati prywatnie i po wypadku jeździł z nią na zabiegi rehabilitacyjne do szpitala. Para rozstała się dwa lata po tym feralnym wydarzeniu. Powodem miały być odmienne wizje przyszłości. Weronika Rosati chciała rozwijać karierę w USA, a Adamczykowi nie spieszyło się do opuszczenia kraju. 

 

Weronika Rosati skrytykowana przez fanów. "Po dziesięciu latach post jest nie na miejscu"

Pod wpisem, który Weronika Rosati opublikowała na Instagramie w dziesiątą rocznicę wypadku, rozpętała się gorąca dyskusja. Fani współczuli jej trudnych przeżyć, ale skrytykowali bezpośrednie zwracanie się do Piotra Adamczyka, które w takiej formie uznali za niesmaczne. "Skoro to takie bolesne i intymne przeżycia, to nie mogłaś mu tego napisać w smsie/mailu, a musiałaś publicznie na Instagramie?", "A ja pamiętam wpis pani mamy w internecie, jak dziękuje Piotrowi za cale wsparcie i pomoc, jaką pani udzielił. Osobiście uważam, że po dziesięciu latach post jest nie na miejscu" - czytamy w komentarzach. Zgadzacie się z tym? Więcej przeczytasz tutaj

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.