Fabijański z kolejną porażką na Fame MMA? Wytrzymał więcej niż 35 sekund. Wyniesiono go na noszach

Sebastian Fabijański 2 września ponownie zawalczył na gali Fame MMA. W oktagonie zmierzył się z raperem Filipkiem. Podczas lutowego debiutu przegrał po 35 sekundach starcia. Jak było tym razem?

Widać, że Sebastian Fabijański po lutowym debiucie na Fame MMA czuje się znacznie pewniej. Po wcześniejszej porażce w przypływie emocji zapowiadał, że kończy przygodę z tego typu wydarzeniami. Zmienił jednak zdanie i oświadczył fanom, że zamierza wrócić do oktagonu, gdy będzie mocniejszy. Tak też zrobił. Aktor i raper 2 września zmierzył się z Filipem Janem Marcinkiem, znanym jako raper Filipek. Wcześniej wyszło na jaw, że z powodu zażywania antydepresantów nie był w stanie zmieścić się w ustalonym limicie wagowym (ma o 3,7 kg więcej od umówionej wagi 79 kg). W związku z tym federacja nałoży na niego karę finansową. Jak wypadł podczas samej gali? 

Zobacz wideo Sebastian Fabijański o dopingu i aferze z Robertem Karasiem. Jak go tłumaczy?

Sebastian Fabijański na Fame MMA. Tym razem też była wielka porażka? 

Sebastian Fabijański po wcześniejszej porażce na gali przyznał, że następnym razem zamierza wygrać. Aktor wystąpił na Fame MMA w doskonałym humorze. Do klatki wyszedł tanecznym krokiem, w szampańskim nastroju i widać było, że jest pewny siebie i pragnie zwycięstwa. Jak mu poszło? Potężny atak ze strony Filipka błyskawicznie wykończył aktora. Fabijański po lewym sierpowym szybko wylądował na deskach. Walkę zakończył wyniesiony na noszach. Trwała zaledwie 47 sekund, a aktor nie był w stanie nic powiedzieć.

 

"Nikt tak źle nie wszedł do historii federacji, jak Sebastian Fabijański" - podsumował komentator. Więcej zdjęć z krótkiej walki Fabijańskiego i Filipka znajdziecie w naszej galerii na górze strony. Wielkim wygranym w tym pojedynku okazał się Filipek. 

Fabijański vs. FilipekFabijański vs. Filipek fot. Fame MMA

Sebastian Fabijański tłumaczył się z udziału w Fame MMA

Fabijański nie ukrywa, że do przyjęcia propozycji walki przekonały go pieniądze. 36-latek wykańcza dom, co związane jest z dużymi kosztami. "Wydaje mi się, że to też jest jakiś akt odwagi, nie desperacji, bo w sumie poradziłbym sobie bez tego, ale niewątpliwie pieniądze, które są w MMA, po prostu przydadzą mi się, bo wykańczam dom. Chcę to zrobić jak najszybciej, jak najsprawniej, żeby nie musieć wynajmować mieszkania i płacić chorych pieniędzy za to, żeby gdziekolwiek mieszkać" - mówił Plejadzie. Jak wam się podobała jego walka? 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.