Fame MMA. Wielka porażka Sebastiana Fabijańskiego. Walka zakończyła się po 35 sekundach

3 lutego Sebastian Fabijański zadebiutował na gali Fame MMA 17. W oktagonie zmierzył się z Wacławem Osieckim, czyli raperem Wac Toja. Po 35 sekundach walka się zakończyła!

Sebastian Fabijański postanowił zawalczyć na gali Fame MMA. Na pierwszej konferencji wypadł słabo. Zgodnie z zapowiedziami widzowie mieli zobaczyć coś, czego jeszcze nigdy nie widzieli, a na sali pojawił się zestresowany Fabijański, który najpierw próbował coś odegrać z marnym skutkiem, a potem wściekł się, kiedy pytano go o Rafalalę. Podczas drugiej konferencji wydawało się, że czuje się bardziej swobodnie. Uśmiechnięty i zrelaksowany wygłosił przemowę o tym, jak ciągle udaje i "wciągał kreskę" przed tłumem. Podczas samej gali niestety się nie popisał. 

Sebastian Fabijański na Fame MMA. Wielka porażka

Sebastian Fabijański wystąpił na Fame MMA pod pseudonimem Alterboy. W pierwszych sekundach otrzymał cios z krocze. Kilkanaście sekund później został popchnięty przez przeciwnika na siatkę i nie mógł wstać. Walka zakończyła się nokautem. Zwyciężył Wac Toja.

Po wszystkim Sebastian Fabijański powiedział, że nie chce dalej brać udziału w walkach. 

Za wiele nie pamiętam. Ta cała sytuacja dała mi tyle emocji, których ja nie chcę. Ja jestem z innej gliny, innego świata. Nie chcę mi się walczyć o uznanie. Przyjąłem taką narrację, że będę się z każdym przepychał

Publiczność gwizdała, nie chciała pozwolić dokończyć mówić Fabijańskimu.

Dajcie dokończyć, Sebastian miał ciężką walkę przez te 35 sekund - powiedział prowadzący

W końcu się jednak udało:

Dostałem po ryju, to nie jest mój świat. Odbiłem się po prostu od ściany. Nie chcę tu kozaczyć. Ja jestem wrażliwym gościem, który nie chce się mierzyć z całym światem

Spodziewaliście się tego?

Zobacz też: Sebastian Fabijański oświadcza: To mój koniec w show-biznesie

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.