Tak po latach wygląda grób Zbigniewa Wodeckiego. Trudno nie zwrócić na niego uwagi

Andrzej Kosmala wybrał się na cmentarz i odwiedził grób Zbigniewa Wodeckiego. Pokazał, jak obecnie wygląda miejsce spoczynku artysty.

Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja 2017 roku w wieku 67 lat. Artysta miał rozległy udar mózgu. Jego śmierć wstrząsnęła nie tylko rodziną i bliskimi, ale także fanami w całej Polsce, którzy do dziś o nim pamiętają. Jego utwory wciąż są grane, a grób odwiedzany. Tym razem kwiaty i znicze złożył na nim Andrzej Kosmala. Nie każdy być może wie, że przyjaźnił się z wokalistą i nie zapomniał o nim. Na swoim facebookowym profilu pokazał, jak po latach wygląda miejsce spoczynku Zbigniewa Wodeckiego.

Zobacz wideo Za Krzysztofem Krawczykiem będziemy tęsknić wszyscy. Piosenki niektórych twórców nigdy się nie starzeją

Andrzej Kosmala pokazał grób Zbigniewa Wodeckiego

Choć większość może kojarzyć Andrzeja Kosmalę przede wszystkim z Krzysztofem Krawczykiem, bo był jego wieloletnim przyjacielem i menadżerem, to jednak przyjaźnił się również ze Zbigniewem Wodeckim. Teraz postanowił odwiedzić jego grób, który znajduje się na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Na Facebooku dodał zarówno zdjęcia, jak i krótki post. Wspomniał też o Krzysztofie Krawczyku.

Dzisiaj przy grobie mego przyjaciela Zbigniewa Wodeckiego. Nie musiałem tego czynić za Krzysztofa, bo oni już tam są razem i śpiewają w niebiańskim chórze! - napisał Kosmala.

Na zdjęciach, które opublikował Andrzej Kosmala, można zauważyć, że grób Zbigniewa Wodeckiego nie jest zaniedbany, wręcz przeciwnie. Jest regularnie odwiedzany i ozdabiany świeżymi kwiatami oraz zniczami. Na tablicy pamiątkowej oprócz podstawowych danych takich jak imię, nazwisko, data urodzenia oraz śmierci, można zobaczyć też napisy "Wybitny Artysta", "Wspaniały Człowiek". Poza tym grób został również ozdobiony podobizną Zbigniewa Wodeckiego, który gra na skrzypcach, a także dużym zdjęciem umieszczonym na środku płyty.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.