Magda Pyznar zaręczyła się w więzieniu. "Zawsze mówiłam, że chcę to zrobić inaczej niż wszyscy"

Magda Pyznar nie ukrywa swojego szczęścia. Wszystko za sprawą zaręczyn. Okazuje się, że odbyły się one w nietypowym miejscu.

Magda Pyznar karierę zaczynała od udziału w kontrowersyjnym reality show "Warsaw Shore", gdzie dała się poznać jako prawdziwa imprezowiczka. Po burzliwych latach wkraczania w dorosłość, gwiazda programu MTV uspokoiła się. Wróciła do ukochanego tańca, który trenowała jako dziewczynka, urodziła córkę i zaczęła pisać książki, które szybko stały się bestsellerami.

Zobacz wideo Magda Pyznar o samodzielnym wychowywaniu córki

Magda Pyznar zaręczyła się w nietypowym miejscu. "Powiedziałam tak"

Teraz przyszedł czas na kolejny krok. Jak się okazało, Magda przyjęła oświadczyny swojego partnera i ojca jej córeczki, o czym poinformowała fanów za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Powiedziałam "tak"!!! Zawsze mówiłam, że chcę to zrobić inaczej niż wszyscy i dziś moje marzenie zostało spełnione, i to w najbardziej zwariowanym miejscu! Nie ma piękniejszego i bardziej dojrzałego uczucia niż to, które nas połączyło. Kocham go! #IsaidYES - napisała pod zdjęciem, na którym pozuje z okazałym pierścionkiem z zielonym oczkiem.
 

Marzenie spełnione. Pyznar zaręczyła się w areszcie

Jak się okazało, marzenie Pyznar o tym, by mężczyzna poprosił ją o rękę inaczej niż wszyscy, zostało spełnione. Do zaręczyn faktycznie doszło w "najbardziej zwariowanym miejscu". Okazało się, że jest nim... areszt. Narzeczony influencerki tuż po narodzinach ich córeczki został aresztowany. Po miesiącu wyszedł za kaucją, jednakże niedługo później mężczyzna musiał wrócić do więzienia. Obecnie kobieta wraz z córką Zuzią mieszka w Hiszpanii. W wywiadach podkreśla, że kocha partnera  i nigdy w niego nie zwątpiła. Jak stwierdziła "wierzy, że są już bliżej końca". Gdy partner wyjdzie z więzienia, marzą o otworzeniu baru w Hiszpanii. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.

Magda Pyznar na evencieMagda Pyznar na evencie kapif

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.