Dziennikarka pojawiająca się w "Pytaniu na śniadanie", Aleksandra Grysz, przekazała na Instagramie smutną informację. Kilka dni temu straciła ciążę - planowaną, wyczekaną i chcianą. Grysz powiedziała, co się stało.
OSTRZEŻENIE - materiał zawiera treści związane ze szczegółami poronienia. Może wywołać u niektórych osób wrażenie dyskomfortu.
Aleksandra Grysz straciła ciążę w trzecim miesiącu. Choć początki były pełne radosnego oczekiwania, podczas jednego z badań USG okazało się, że nie wszystko idzie tak, jak powinno. Dziennikarka zamieściła na Instagramie długie wyjaśnienia, w których opowiedziała m.in. o walce o utrzymanie ciąży:
Jeszcze kilka dni temu byłam w ciąży. To była ciąża planowana, wyczekana, szczęśliwa, piękna, bardzo się cieszyłam każdym jej dniem, aż w końcu przy jednym z badań genetycznych okazało się, że są pewne komplikacje.
Starałam się wierzyć do końca, że to jakaś pomyłka, że może badanie zostało przeprowadzone w zły sposób. Kiedy się okazało, że nie, to starałam się walczyć o tę ciążę, szukać możliwości, co mogę zrobić, jak mogę walczyć. W końcu dowiedziałam się, że jest tak źle, że ta wada genetyczna nie daje nadziei. Obraz, który widać na USG, pogarszający się z dnia na dzień...
Kilka dni temu doszło do poronienia, poprzedzonego prawdziwym koszmarem każdej ciężarnej: choć serce płodu przestało bić, kobieta musiała jeszcze donosić ciążę do samoistnego poronienia. "Ten dzień, w którym wiedziałam, po tym, co działo się z moim ciałem, jak się czułam, dzień, w którym przestało bić serduszko mojej córeczki. Przez kilka dni musiałam jeszcze nosić ją, mimo że wiedziałam, że już nie żyje. Aż w końcu poroniłam" - powiedziała ze łzami w oczach.
Dziennikarka wspomina, że w sobotę wyszła ze szpitala, ale już w niedzielę musiała być w pracy - współprowadziła jeden z koncertów TVP "Roztańczona Polska 2023" w Chełmnie. Nie miała czasu, by w odpowiedni sposób przeżyć to, co ją spotkało. Dopiero po niedzieli zdecydowała się na przerwę. "Dzień wcześniej wyszłam ze szpitala, dzień wcześniej rano poroniłam. To był dla mnie najtrudniejszy dzień w życiu."
Grysz wspomina, że lekarze ostrzegali, że po porodzie dziecko z taką wadą genetyczną niestety czeka śmierć. "Nie mogę sobie nawet wyobrazić, jak bardzo przeżywałabym tę stratę, gdyby moja córeczka się narodziła i zmarła na krótko po narodzinach, bo taki scenariusz też był możliwy."
Wiadomo, kto będzie nowym komentatorem "Szkła kontaktowego". To znany twórca internetowy
Hejtowali stylizację Wieniawy. Teraz im odpowiedziała. "Ludzie czują się bezkarni"
Woźniak-Starak zdradziła sekret diety. Trzyma się jednej zasady
Znana aktorka znaleziona nieprzytomna na dnie basenu. Ze szpitala napłynęły niepokojące wieści
Zaroiło się od plotek o jej relacji z Marcinem Prokopem. Mery Spolsky reaguje
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Pakulnis nie gryzła się w język. Mocne słowa o Kościele. "Chcą ustanawiać reguły dla wszystkich, a sami je łamią"
Dorota Wellman wprost o popularnym leku. "Nie muszę go brać". Nie przebierała w słowach
Tak Kaczyński przywitał się z Dobrosz-Oracz. Wszystko się nagrało