Bart Staszewski jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Zasłynął jako aktywista społeczności LGBT. Ostatnio namawiał obserwatorów do podpisania apelu o usunięcie Jarosława Jakimowicza z anteny TVP. "Znowu przegiął i zaczął wyzywać w programie ludzi od dewiantów. To dobry moment, żeby go przycisnąć i pozbawić pracy w TVP. Niewiele brakuje - podpisz apel" - pisał na Instagramie. Wielokrotnie podkreślał, że zamierza walczyć z nienawistną narracją Telewizji Publicznej. Nie jest więc tajemnicą, że aktywista nie uchodzi za ulubieńca TVP i partii rządzącej. Właśnie poinformował, że omówiono mu wydania wizy do USA. Musi też informować sąd o każdym wyjeździe z Polski.
Bart Staszewski na Instagramie opublikował zdjęcie paszportu, które opatrzył mocnymi słowami. Jak sam wyjaśnił, przez ciążące nad nim zarzuty, musi informować sąd o każdej zmianie lokalizacji z podaniem adresu, pod którym można go zastać. W związku z tym odmówiono mu wydania wizy do USA, gdzie miał zaplanowany finał programu liderskiego. Na koniec wpisu dobitnie przekazał, co myśli na temat poczynań partii rządzącej.
Co za kraj! W związku z zarzutami karnymi za "znieważanie żołnierzy" mam obowiązek zgłosić sądowi każdy wyjazd powyżej 7 dni wraz z podaniem adresu!! Nie dostanę też wizy do Waszyngtonu na finał programu liderskiego, który właśnie skończyłem. A tacy Kamiński i Wąsik chodzą na wolności i śmieją się Polakom w twarz. PiS = pogarda - napisał.
Pod koniec czerwca 2023 r. do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko aktywiście. Przeanalizowano jego wpisy w mediach społecznościowych. Staszewski nie potrafił pohamować emocji, gdy zobaczył w sieci nagranie z granicy polsko-białoruskiej. Nie gryząc się w język, napisał, co myśli o zachowaniu polskich żołnierzy. Prokuratura wykazała, że jego wpisy znieważają funkcjonariuszy publicznych.
Prokuratura wskutek kilku zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa przez Bartosza S. poddała jego publikacje analizie prawnokarnej. Badanie to wykazało, że Bartosz S. dopuścił się znieważenia funkcjonariuszy publicznych w związku z pełnionymi przez nich obowiązkami, a także zniesławienia ich - poinformował PAP prok. Szymon Banna z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Z uwagi na fakt, że swoje słowa Bartosz S. kierował wobec funkcjonariuszy publicznych wykonujących swoje obowiązki, jego wpisy naruszały normę opisaną w art. 226 §1 kk, czyli znieważały wskazane osoby poprzez ich hańbienie, lżenie i okazywanie im pogardy - dodał prokurator Banna.
Barbara Kurdej-Szatan także może odczuć negatywne konsekwencje niepowściągliwości. Wpisem o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i nazwaniem strażników "mordercami" rozpętała w mediach prawdziwą burzę. Ucierpiał na tym jej wizerunek, przez co pożegnała się też z lukratywnymi kontraktami. Aktorka po kilku dniach przeprosiła za wulgarną formę przekazu.
Popek uderza w "przestarzałe panny młode po 30", które "nie mogą znaleźć chłopa". Punktujemy, co przemilczała
Chorosińska prawi o rodzinie, a internauci się zagotowali. Natychmiast wytknęli jej hipokryzję
Książę Jan Lubomirski przekazał na WOŚP grafikę Pabla Picassa. Teraz się tłumaczy
To pytanie zaskoczyło Lewandowską. Nie wiedziała, co odpowiedzieć
Była kochanką Clintona. Tak po latach wygląda Monica Lewinsky. Zaskakujące, czym się zajmuje
Były partner Janji Lesar wiruje na parkiecie. Uczy gwiazdę "Przyjaciółek"
Nagle wybiegł przed Nawrockim. Prezydent nie ukrywał zaskoczenia. "Nie będziemy dzisiaj sami"
Stramowski zaskoczył wyznaniem o rozwodzie z Warnke. To dlatego się rozstali
Wieści dotyczące nowych odcinków "Rancza". Wiadomo, kiedy zobaczymy je na antenie