"Rolnik szuka żony". Takie wakacje zafundowali sobie Ania i Grzegorz. Zdradzili ich cenę

Ania i Grzegorz Bardowscy z czwartej edycji "Rolnik szuka żony" wybrali się na zagraniczne wczasy. Jako kierunek obrali Wyspy Kanaryjskie. W mediach społecznościowych opowiedzieli o kosztach takiej podróży.

Ania i Grzegorz Bardowscy poznali się w czwartym sezonie randkowego hitu Telewizji Polskiej "Rolnik szuka żony". Kobieta szybko wpadła w oko pochodzącego z Uniejowic rolnika i zdeklasowała pozostałe kandydatki do jego serca. Po programie para wzięła ślub i doczekała się nawet dwójki dzieci. Ostatni tydzień spędzili na Wyspach Kanaryjskich. Szczegóły wyjazdu zdradzili w mediach społecznościowych. 

Zobacz wideo W jaki sposób swoje domy urządzili uczestnicy programu "Rolnik szuka żony"?

Bardowscy powiedzieli ile kosztowały ich wakacje 

Ania Bardowska zorganizowała na Instagramie sesję pytań, podczas której odpowiadała na pytania internautów. Jedna z obserwatorek zapytała się kobiety o to, ile kosztował ich wyjazd na Wyspy Kanaryjskie. Gwiazda "Rolnik szuka żony" nie zwlekała z podaniem tych szczegółów. 

Sama wycieczka (lot i pobyt z wyżywieniem all inclusive) około 20 tysięcy złotych. Znajomi rezerwowali tydzień przed nami i płacili 18 tysięcy złotych, więc to się zmienia - tłumaczyła Ania

Rodzina Bardowskich spędziła na Fuerteventurze tydzień. Termin wyjazdu był uzależniony od pracy na gospodarstwie, gdyż wielkimi krokami zbliża się już czas żniw. "Trzeba wracać i szykować kombajn do żniw" - pisała była uczestniczka "Rolnik szuka żony" w mediach społecznościowych. Wyznała również, że z mężem planują już kolejny wyjazd, ale tym razem będzie to Polska. 

 

"Rolnik szuka żony" Ania i Grzegorz Bardowscy wypoczywali na Wyspach Kanaryjskich

Zarówno Grzegorz, jak i jego żona Ania, są bardzo aktywni w mediach społecznościowych, gdzie udało im się zgromadzić niemałe grono fanów. Znani są ze swojej otwartości, dzięki czemu możemy podglądać u nich na profilu kulisy ich życia. Ostatnio pochwalili się urlopem. Całą rodziną wybrali się na zagraniczne wczasy na Fuerteventurę. 

Na Instagramie małżeństwo chętnie dzieliło się relacjami z wyjazdu. Widać na nich między innymi jak syn pary zdobywa wulkan Calderon Hondo, co miało być wielkim marzeniem chłopca. Janek miał być również zachwycony spotkaniem z pręgowcem berberyjskim, który jadł mu z ręki. Natomiast Ania była mniej zadowolona z wyjazdu. Jak stwierdziła, bardziej podobało jej się w Turcji. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.