Andrzej Grabarczyk poznał żonę na studiach. Są razem niemal pół wieku. "Bez niej mój wysiłek nie miałby sensu"

Niewielu wie, że od niemal pół wieku Andrzej Grabarczyk tworzy szczęśliwe małżeństwo z Zofią. Kobieta była przy nim w najgorszych momentach życia.

Andrzej Grabarczyk przez wiele lat wcielał się w postać Jerzego Chojnickiego w popularnym serialu "Klan". Fani produkcji TVP regularnie śledzili losy jego postaci. Niewielu z nich jednak wie, jak wyglądało życie prywatne aktora. Grabarczyk od ponad pięćdziesięciu lat tworzy relację z ukochaną Zofią. Przyznał, że pomimo upływu czasu nadal są ze sobą szczęśliwi. Zakochani poznali się jeszcze na studiach.

Zobacz wideo Długoletnie rekordy w telewizji polskiej. "Telewizja miała twarz Ireny Dziedzic"

To Zofia zrobiła pierwszy krok 

Andrzej Grabarczyk nie od zawsze wiedział, że chce związać swoją przyszłość z aktorstwem. Kiedyś marzył o skończeniu studiów zootechnicznych w Olsztynie. Chciał się zawodowo zająć hodowlą koni. Pierwszym etapem było zaliczenie egzaminów wstępnych. Jak się okazało, nic nie dzieje się bez przyczyny. To właśnie na Wydziale Zootechniki poznał swoją przyszłą żonę. Od razu zauroczyła go uśmiechem. Nie miał jednak na tyle odwagi, aby zaprosić go na randkę. Nie było takiej potrzeby, bo Zofia sama do niego zagadała. Wkrótce oboje się w sobie zakochali. Ostatecznie zrezygnowali ze studiów. Grabarczyk dostał się do warszawskiej szkoły teatralnej, a Zofia wybrała kulturoznawstwo w Gdańsku. Duża odległość była próbą dla ich związku. Nie stanowiła jednak przeszkody. Uczucia nie wygasały. Wkrótce zostali małżeństwem, a po zakończeniu studiów rozpoczęli wspólne życie w Warszawie.

Andrzej Grabarczyk o rodzinie

Andrzej i Zofia nie mieli łatwo. W kolejnych latach małżeństwa musieli stawić czoła wielu problemom. Niewielka pensja Grabarczyka z Teatru Komedia nie wystarczała, aby utrzymać rodzinę. Początkowo wyjechali do Norwegii, gdzie zajęli się pracą sezonową. Następnie aktor zdecydował się na poważny krok i wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Przez wiele miesięcy pracował na budowie. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczyli między innymi na budowę domu w Legionowie. W 1982 roku doczekali się syna Bartosza. Grabarczyk zawsze podkreślał, że rodzina jest dla niego najważniejsza. "Prawdę mówiąc rodzina i dom to dla mnie podstawa egzystencji. Najważniejsze sprawy w życiu. Bez żony i naszego syna cały mój wysiłek nie miałby sensu" - mówił w wywiadach. Dodał, że codziennie dziękuje losowi za wspaniałą żonę. ZOBACZ TEŻ: "Klan" zniknie z TVP1 przez malejącą widownię? "Szefostwo nie widziało innego wyjścia" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.