Joanna Liszowska nie ma takiej burzy włosów, jak mogłoby się wydawać. W takim stanie są jej pasma bez peruki

Joanna Liszowska przez lata pracy przyzwyczaiła fanów do burzy loków na głowie. Objętość zawsze wydawała się imponująca i wiele osób myślało, że to naturalne włosy artystki. Nic bardziej mylnego. Na instagramowym koncie aktorki widać, jak wygląda naprawdę.

Joanna Liszowska jest jedną z tych gwiazd, które przykładają sporą uwagę do wyglądu. Aktorka przez lata pracy zawodowej zdążyła przyzwyczaić fanów do charakterystycznej fryzury o bardzo dużej objętości. Okazuje się, że nie są to naturalne włosy artystki. Na jej instagramowym koncie pojawiło się zdjęcie, na którym wygląda zupełnie inaczej. Włosy są zdecydowanie krótsze i jest ich przede wszystkim mniej.

Zobacz wideo Joanna Liszowska zabawnie o medycynie estetycznej. Zażartowała z reporterem

Joanna Liszowska pokazała prawdziwe oblicze. W jej przypadku burza loków nie jest darem natury

Joanna Liszowska już wiele lat temu zakochała się w długich, kręconych włosach blond. Nosiła je przez długi czas i zachwycała objętością na głowie. Do tej pory wiele osób myślało, że tak bujna czupryna to dar natury. Nic bardziej mylnego. Na instagramowym koncie aktorki pojawiło się zdjęcie dalekie od wypracowanego wizerunku. Artystka jest na nim w zupełnie naturalnej wersji, a cała uwaga skupia się na włosach. Już na pierwszy rzut oka widać, że są one wyraźnie krótsze i zdecydowanie bardziej rzadkie. Oczywistym więc jest fakt, że gwiazda szklanego ekranu nie stroni od bardzo popularnych obecnie doczepów i peruk.

Joanna Liszowska zaskoczyła swoich fanów. Mimo wyraźnej różnicy w wyglądzie wciąż zachwyca internautów

Na instagramowym koncie Joanny Liszowskiej jest zdjęcie, które wywołało sporo kontrowersji. Aktorka zapozowała w zupełnie naturalnym wydaniu. Postawiła na brak makijażu i swoje własne włosy. Mimo że fryzura jest wyraźnie przerzedzona i niedbale upięta na czubku, to wciąż zachwyca. Fani artystki nie szczędzili pozytywnych komentarzy pod fotografią.

 
Wygląda pani ślicznie jak zawsze. Z makijażem czy bez.
Jest pani bardzo ładną kobietą, a to, co pani robi, by upiększyć urodę, to pani prywatna sprawa. Mnie się pani podoba w każdym wydaniu, pozdrawiam serdecznie.
Zawsze była pani piękna, ale teraz to już pani przesadziła!

W obecnych czasach dużo mówi się o akceptacji siebie i ruchu body positive. Post Joanny Liszowskiej z pewnością ma wpływ na życie wielu kobiet. Pomaga wyjść z własnej strefy komfortu i pokazuje, że nie tylko z burzą loków i idealnym makijażem można wyglądać pięknie. Naturalność zawsze się obroni. Jak widać aktorka nie stroni od żadnej z wersji siebie i odnalazła swój wizerunkowy złoty środek.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.