Żona Jana A.P. Kaczmarka o stanie zdrowia kompozytora. Mówi też o "finansowym spustoszeniu"

Jan A.P. Kaczmarek zmaga się z nieuleczalną chorobą. Jego żona Aleksandra Twardowska-Kaczmarek przekazała mediom informacje o jego obecnym stanie zdrowia.

Jan A.P. Kaczmarek to polski kompozytor, który stworzył muzykę do ponad 70 produkcji filmowych oraz spektakli teatralnych. W 2005 roku zdobył Oscara za muzykę do filmu "Marzyciel". Na początku tego roku okazało się, że muzyk jest poważnie chory. Artysta cierpi na zanik wieloukładowy, znany jako MSA. Choroba postępuje, a zarazem wymaga niebotycznych środków finansowych, których rodzina Kaczmarka już nie ma. Żona artysty udzieliła wywiadu dla PAP Life, gdzie odsłoniła kulisy dramatycznej sytuacji. 

Zobacz wideo Za Krzysztofem Krawczykiem będziemy tęsknić wszyscy. Piosenki niektórych twórców nigdy się nie starzeją

Aleksandra Twardowska-Kaczmarek zdradza stan zdrowia męża

Aleksandra Twardowska-Kaczmarek przekazała PAP, że stan jej męża jest poważny. Podkreśliła, że kompozytor wymaga obecnie opieki od kilku osób. "Mąż przebywa w szpitalu, przeszedł zapalenie płuc z powikłaniami, które pogorszyły jego ogólny stan zdrowia i pogłębiły dolegliwości. Kiedy opuści szpital, przez całą dobę będzie wymagał opieki wyspecjalizowanej grupy opiekunów medycznych" - czytamy. Żona kompozytora zdradziła również, że Kaczmarek jest w znakomitej formie umysłowej. "Ciało odmawia mu posłuszeństwa, ale głowa cały czas świetnie funkcjonuje. Nie stracił nic ze swojej błyskotliwości, wciąż ma nieprawdopodobny umysł. Dzisiaj wymyślił tytuły utworów i każdy z nich jest dziełem sztuki" - powiedziała. Dodała także, że leczenie trwa od dłuższego czasu, a jego koszty wynoszą kilkadziesiąt złotych miesięcznie.

Ta kwota przekracza możliwości naszej rodziny. (...) Choroba w zaostrzonym stadium trwa już półtora roku. To spowodowało finansowe spustoszenie - mówi żona kompozytora.

Żona Jana A.P. Kaczmarka o nieufności wobec zbiórek

Na chorobę MSA nie ma lekarstwa, ale można spowolnić proces jej rozwoju. Terapia jednak jest niezwykle kosztowna. Rodzina postanowiła zorganizować zbiórki pieniędzy, które niestety nie przyniosły oczekiwanych efektów. Polskiej Fundacji Muzycznej udało się zebrać niecałe... pięć tys. zł. Żona muzyka podkreśla, że jest ogromnie wdzięczna za pieniądze, ale kwota ta nie jest wystarczająca nawet na pokrycie miesięcznej opieki. Twardowska-Kaczmarek odniosła się w wywiadzie do nieufności ludzi wobec zbiórek na artystę. "Ludziom wydaje się, ze jak ktoś osiągnął sukces zawodowy w Stanach, to nie potrzebuje pomocy w chorobie. Może myślą, że Jan ma jakiś majątek, który mógłby spieniężyć? Niestety, tak nie jest. Pałac, o którym kiedyś rozpisywały się media, zostanie wkrótce przekazany wierzycielowi" - przekonuje. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.