Dorota Gardias zmieniła fryzurę. "Nigdy nie zapuszczaj włosów"

Dorota Gardias pochwaliła się na Instagramie nową fryzurą. Jej włosy ponownie są krótkie, a w dodatku wyglądają nieco drapieżne. Fani nie kryją zachwytu w komentarzach.

Dorota Gardias od lat jest związana ze stacją TVN. Pracuje jako dziennikarka, prezenterka pogody oraz fotomodelka. W tych profesjach zwraca się uwagę nie tylko na umiejętności, ale i wizerunek. Wygląd prezenterki jest szeroko komentowany. Tym razem nie było inaczej. Gardias pochwaliła się w sieci nową fryzurą, a fani od razu zaczęli zasypywać ją swoimi opiniami. Jesteście ciekawi, jak prezenterka wygląda w aktualnej odsłonie?

Zobacz wideo Dorota Gardias błyszczy w olśniewającej sukience do ziemi. "Kobieta bóstwo"

Dorota Gardias postawiła na ostre cięcie. "Pani uroda jest stworzona do krótkich włosów"

W ostatnich miesiącach mogliśmy oglądać prezenterkę w krótkich włosach za ucho, które przeważnie były wyprostowane. Po tamtej fryzurze nie ma już śladu. Gardias odważyła się na ostre cięcie, które dodało jej powiewu świeżości. Pod postem przedstawiającym tę zmianę możemy przeczytać takie komentarze jak: "Nigdy nie zapuszczaj włosów", "Jednak krótkie włosy są dla pani", "Najładniej pani w krótkich włosach" czy "Pani uroda jest stworzona do krótkich włosów". Na profilu Gardias pojawiło się mnóstwo pozytywnych reakcji. 

Jak zawsze piękna i uśmiechnięta. A w tej fryzurze petarda - napisała fanka.
 

Krótkie włosy potrafią ułatwić codzienne życie, ale muszą być dobrze ścięte przez stylistę. W przypadku Gardias widzimy pocieniowane kosmyki, które dodały fryzurze objętości. Taka długość jak najbardziej pasuje do jej rysów twarzy. Prezenterka postanowiła zaprezentować metamorfozę za pomocą krótkiego wideo, w którym widać również, jak jest ubrana. Dorota Gardias założyła czarną koszulkę i krótkie spodenki, a na to zarzuciła luźną marynarkę. Całość dopełniła białym naszyjnikiem i czarnymi szpilkami, dzięki czemu stworzyła elegancką kreację.

Dorota Gardias o wrażeniach z rozbieranej sesji

Prezenterka miała okazję uczestniczyć w nagiej sesji zdjęciowej, gdzie wcieliła się w boginię Nintu. Jej fotografie trafiły na wystawę "Przedwieczne". "Nigdy wcześniej nie miałam tak odważnego zdjęcia. I mimo faktu, że stresowałam się niesłychanie, byłam obwieszona niezliczonymi łańcuszkami, a na głowie dźwigałam gigantyczny wieniec, to muszę przyznać, że czułam się wspaniale. Silna, dumna, niepokonana" - wyznała w mediach Gardias. Więcej o tym projekcie przeczytacie tutaj. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.