Kucharski wbija szpilę Lewandowskim. "Traktują ludzi niemalże jak poddanych". W tle papier toaletowy

Cezary Kucharski po raz kolejny wbił szpile Lewandowskim. Tym razem oberwało się piłkarzowi, który miał w niewdzięczny sposób podchodzić do zasług swojego byłego agenta.

Co jakiś czas do mediów jak bumerang powraca sprawa konfliktu Cezarego Kucharskiego z Lewandowskimi. Były menadżer piłkarza bardzo często prześmiewczo wypowiada się o parze, chcąc ukazać ich rzekomą obłudę. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Kucharski ujawnił kolejne anegdoty z życia piłkarza. Według słów byłego agenta, PR-owcy Lewandowskich bardzo chcieli stworzyć im wizerunek "króla i królowej Polski" do tego stopnia, że zainteresowani za bardzo w to uwierzyli.

Zobacz wideo Rozprawa Lewandowski - Kucharski. Pierwsze spotkanie w sądzie

Cezary Kucharski o Lewandowskich. Nie gryzł się w język

Cezary Kucharski w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" powiedział, że według jego oceny Lewandowscy mają przekonanie o swojej wyższości, a współpracowników traktują przedmiotowo. Na poparcie swoich słów przytoczył historię, kiedy Lewandowski po podpisaniu ważnego kontaktu z Bayernem za 100 milionów euro miał zadać mu pytanie, po co mu w ogóle jest potrzebny agent. Kiedy Kucharski dopytał o oczekiwania piłkarza, ten miał odpowiedzieć, że do organizowania papieru toaletowego.

Oni głęboko wierzą, że są królem i królową, traktują ludzi niemalże jak poddanych. (...) W Monachium podpisaliśmy kontrakt na 100 milionów euro. (...) Usiedliśmy we dwóch, a on wypalił: "po co mi w ogóle agent"? Poznaliśmy się, gdy zarabiał 2500 złotych miesięcznie, a to pytanie padło po ośmiu latach naszej współpracy, kiedy poświęciłem mu pewnie więcej czasu niż swoim dzieciom. Za nami były transfery, gdzie zaczął zarabiać 250 tysięcy złotych dziennie. Nie widział zależności i mojego wpływu na to. Odpowiedziałem pytaniem: czego oczekujesz od agenta. Odpowiedział: jak potrzebuję papieru toaletowego w domu, to chcę, żeby agent to organizował - wspomina Kucharski.

Robert Lewandowski zmiażdżony przez dziennikarzy sportowych

Robert Lewandowski nie ma ostatnio dobrej passy zarówno w mediach, jak i na boisku. Gra polskiego napastnika została skrytykowana po meczu FC Barcelony z Gironą. Zarówno polscy, jak i hiszpańscy dziennikarze sportowi zgodnie przyznają, że gra piłkarza pozostawiła wiele do życzenia. Najczęściej zwracają uwagę na problem piłkarza z jakością podstawowych zagrań. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.