Selena Gomez tłumaczy się ze spuchniętej twarzy na TikToku. Nagle poirytowana wyłączyła relację live

Selena Gomez po raz kolejny poruszyła temat swojego ciała. Wokalistka miała dość hejtu, który pojawił się pod jej ostatnimi makijażowymi filmami. Zrobiła transmisję na TikToku, ale po chwili poirytowana wyłączyła telefon.

Selena Gomez ma od lat poważne problemy zdrowotne, które wpływają też na wahania wagi. Piosenkarka choruje na toczeń, chorobę autoimmunologiczną, która atakuje organy wewnętrzne. Z tego powodu kilka lat temu zrobiła przerwę w karierze, bo musiała poddać się chemioterapii i przejść przeszczep nerki. Dziś czuje się znacznie lepiej, ale przyjmuje m.in. sterydy, które sprawiają, że jej twarz puchnie. Kilka dni temu wokalistka wrzuciła do sieci dwa krótkie filmiki, na których pokazuje popularny ostatnio trik makijażowy. W komentarzach pod nagraniami natychmiast pojawiło się mnóstwo obrzydliwych wpisów wyśmiewających, jak teraz wygląda. Selena Gomez postanowiła zareagować i zrobiła transmisję na TikToku. Starała się przetłumaczyć ludziom, że nie jest modelką i jej wygląd zmienia się przez lekarstwa. Słowa wokalistki nie zostały potraktowane poważnie przez fanów i poirytowana nagle wyłączyła nagrywanie. 

Zobacz wideo Selena Gomez i jej Gracie naśladują aktorki serialu "Pełna chata"

Selena Gomez wkurzyła się na fanów. Wyłączyła live na TikToku

Selena Gomez jest właścicielką marki makijażowej Rare Beauty i na TikToku chętnie pokazuje, jak używa własnych produktów. Na ostatnich relacjach przetestowała viralowy i kontrowersyjny trik makijażowy Meredith Duxbury, który polega na wsmarowywaniu w skórę dużej ilości podkładu, aby następnie przykryć go kolejną warstwą... podkładu. Pod nagraniem Seleny Gomez ludzie prześcigali się w pisaniu hejterskich komentarzy na temat jej spuchniętej twarzy.

Fani wokalistki od razu stanęli w jej obronie i przypomnieli, że Selena choruje na toczeń. Selena Gomez także postanowiła się do tego odnieść i na kilka minut włączyła relację live na TikToku.

Nie jestem modelką i nigdy nie będę. Zbiera mi się bardzo dużo wody w organizmie i to u mnie normalne (wskazała na spuchniętą twarz) i kiedy się jej pozbędę, mam tendencję do chudnięcia. Chciałam tylko powiedzieć i wesprzeć każdego, kto czuje jakikolwiek wstyd przez to, co przechodzi, bo mało kto wie, co tak naprawdę się u was dzieje. Chciałabym, żebyście wiedzieli jak piękni i wspaniali jesteście - podkreśliła na live na TikToku.

Podczas nagrania live na TikToku istnieje możliwość wykupienia przez fanów filtrów, które automatycznie nakładane są na obraz, Tym razem ludzie wyjątkowo się nie popisali i kiedy wokalistka próbowała wytłumaczyć bardzo ważne i delikatne dla niej kwestie związane z wyglądem i wagą, na jej twarzy pojawiał się filtr z kapeluszem kowbojskim i pokaźnym wąsem. Wokalistka wielokrotnie prosiła, aby tego nie robić. W końcu poirytowana nie wytrzymała i wyłączyła live.

Dobra, koniec z tym. Nie pozwalacie mi dojść do słowa - dodała poirytowana zachowaniem fanów.

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

Na szczęście Selena Gomez zawsze może liczyć na wsparcie wiernych fanów, którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak wyniszczającą choroba jest toczeń. 

Też choruję na toczeń i wiem, co to znaczy. Garść leków każdego dnia.
Mam podobnie do niej pod kątem zbierania wody od leków i rozumiem totalnie. A dla mnie i tak jest wciąż śliczna
To przykre, że musi się z tego tłumaczyć - czytamy w komentarzach.

Czym tak naprawdę jest toczeń? To poważne schorzenie autoagresywne, które bez odpowiedniego leczenia może doprowadzić do trwałego kalectwa. Więcej przeczytacie TUTAJ

Zobacz też: Artur Żmijewski przeszedł metamorfozę do roli. W tej wersji jest nie do poznania

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.