Prawnik Meghan Markle reaguje na zarzuty jej przyrodniej siostry. "Ona nigdy tak nie powiedziała"

Meghan Markle czeka nieprzyjemna batalia z przyrodnią siostrą. Zarzutów jest sporo, ale prawnik Markle szybko wypunktował, że część z nich jest bezzasadna. Czy Samantha Markle dostanie upragnione 60 tys. funtów odszkodowania? Sprawa jest w toku, ale wygląda na to, że nie pójdzie tak łatwo.

U Meghan Markle i księcia Harry'ego znowu kłopoty. Przyrodnia siostra Meghan Markle, Samantha, wniosła ostatnio pozew o zniesławienie. Żona księcia Harry'ego może mieć spore problemy przez słowa, które padły w wywiadzie u Oprah Winfrey w 2021 roku. 58-letnia Samantha Markle, która cierpi na stwardnienie rozsiane i porusza się na wózku inwalidzkim, domaga się 60 tys. funtów odszkodowania za - jak twierdzi - oczernianie przez siostrę. Kobieta uważa, że podczas rozmowy u Oprah Meghan "rozpowszechniała fałszywe i złośliwe kłamstwa" i naraziła ją na "upokorzenie, wstyd i nienawiść na skalę światową". Najbardziej zabolało ją, że żona księcia twierdzi, że dorastała jako jedynaczka. 

Zobacz wideo Brytyjska rodzina królewska na małym i dużym ekranie. Dlaczego przyciąga aż taką uwagę?

Prawnik Meghan Markle reaguje na zarzuty Samanthy Markle

Prawnik Meghan Markle, Michael Kump, miał podczas jednego z ostatnich przesłuchań odnieść się do sprawy. Kump podkreślił, że żona księcia Harry'ego nie rości sobie prawa do bycia jedynym dzieckiem Thomasa Markle. Używając w wywiadzie określenia "jedynaczka", wyraziła jedynie subiektywne odczucia, które towarzyszyły jej, kiedy była dzieckiem.

Ona nigdy nie powiedziała "jestem jedynym dzieckiem i nie mam żadnego rodzeństwa". Jedyne, co zrobiła, to opisała w ten sposób własne doświadczenie dorastania. Takie odczucia są całkowicie subiektywne i nie da się stwierdzić, czy są prawdą, czy kłamstwem - powiedział Michael Kump w rozmowie z mirror.co.uk.

Prawnik podkreślił, że nie wolno w tej sprawie pomijać całego kontekstu. Podczas spotkania z Oprah Meghan Markle była w drugiej ciąży i duża część rozmowy dotyczyła dzieciństwa. Żona Księcia Harry'ego podkreśliła, że cieszy się, że Archie będzie miał rodzeństwo, bo sama dorastała jako "jedynaczka".

Dorastałam jako jedynaczka. Szkoda, że nie mam rodzeństwa. Chciałabym mieć rodzeństwo. Dlatego tak się cieszę, że jestem w ciąży, bo Archie będzie miał kogoś - powiedziała u Oprah.

Zespół prawników Meghan Markle już wcześniej złożył wyjaśnienia wobec tego zarzutu.

Trudno wyobrazić sobie bardziej osobiste i subiektywne odczucie niż to, jak postrzegamy własne dzieciństwo. Słowa Meghan o tym, że "dorastała jako jedynaczka ", nie miały być stwierdzeniem obiektywnego faktu, ale przykładem subiektywnej wypowiedzi na temat tego, jak dana osoba myśli o swoim dzieciństwie - czytamy w oświadczeniu prawników Meghan Markle.

Co jeszcze Samantha Markle zarzuca przyrodniej siostrze? Więcej przeczytacie TUTAJ.

Prawnik Samanthy Markle podkreślił, że taka informacja pojawia się nie tylko w wywiadzie u Oprah, ale też w książce "Finding Freedom" czyli biografii książęcej pary. Prawnik zarzucił więc Meghan Markle publikację nieprawdziwych informacji. Sędzina powołana do sprawy uważa, że ta kwestia może być problematyczna, biorąc pod uwagę prawo na Florydzie. Trudno mówić o Meghan Markle jako o osobie odpowiedzialnej za publikacje "zniesławiających twierdzeń", skoro nie jest nawet autorką książki. Przypomnijmy, że autorami są Omid Scobie and Carolyn Durand. Aby sprawa mogła przejść do kolejnego etapu, Meghan Markle i książę Harry będą musieli zostać przesłuchani przez prawników Samanthy. Złożenie zeznań ma odbyć się w lipcu 2023 roku. 

 

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

 

Zobacz też: Julia ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" rozstała się z ukochanym! Pokazała, jak świętuje Dzień Singla

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.