Jeszcze nie opadł kurz po zmianach w "Twoja twarz brzmi znajomo", a tu już kolejne duże zmiany w Polsacie. Edward Miszczak zadecydował, że program "Love Island. Wyspa miłości" nie będzie dłużej nadawany na głównej antenie. Widzowie mogą być mocno zaskoczeni.
"Love Island. Wyspa miłości" to brytyjski format, który sprawdził się na antenie Polsatu. Do tej pory zrealizowano sześć polskich edycji randkowego show. Prowadzącą jest Karolina Gilon. Wielu widzów z pewnością czeka już na siódmą odsłonę programu, ale teraz okazało się, że nowy dyrektor programowy postanowił go przenieść. "Love Island" nie zobaczymy już na głównej antenie Polsatu. Zamiast tego będzie emitowany w Czwórce.
Nowy sezon "Love Island" wzmocni wiosenną ofertę programową Czwórki. Jest to początek zmian zaplanowanych dla tej anteny. Szczegóły będziemy przekazywać wkrótce - powiedział Edward Miszczak w rozmowie z Pomponikiem.
Więcej zdjęć Edwarda Miszczaka znajdziesz w galerii na górze strony.
To nie są jedyne zmiany, które obecnie są zaprowadzane w Polsacie. Największe zamieszanie wywołało niespodziewanie zwolnienie Katarzyny Skrzyneckiej z funkcji jurora w "Twoja twarz brzmi znajomo". W konsekwencji z show odszedł też Piotr Gąsowski. Wielu zastanawia się, co dalej z "Tańcem z gwiazdami", ponieważ przed laty to właśnie Edward Miszczak zrezygnował z tego formatu i program zniknął z anteny TVN.
Myślicie, że to dopiero początek zaskakujących zmian w Polsacie?
Aga in America nie żyje. Polska influencerka miała 34 lata
Synowa Martyniuków z mężem Danielem świętują roczek syna. Na próżno tam szukać Zenka z Danutą
Kierowca z wypadku, w którym zginął Litewka chce odzyskać prawo jazdy. Jest decyzja sądu
Szapołowska psioczy na NFZ. To usłyszała w szpitalu. "Skandaliczne"
Pazura ujawnił zarobki z powtórek. Tyle naprawdę dostaje za emisję swoich produkcji
Coraz bliżej siebie? Wiśniewski wymownie o relacji z Mandaryną
Tak wyglądały jego związki sprzed coming outu. "To było okropne, że kłamałem"
Była uważana za "najpiękniejszą gwiazdę polskiego kina". Aż trudno uwierzyć, gdzie pracowała przez lata
Dębskiemu pójdzie w pięty? Wystarczył jeden gest Jurksztowicz. "Niektórzy rodzice..."