Karolina Muszalak-Buława ukończyła PWST we Wrocławiu. Na początku to właśnie z tym miastem była związana. W 1998 roku występowała między innymi w chórkach Operetki Wrocławskiej. Po przeprowadzce do Warszawy jej kariera nabrała tempa. Najpierw występowała w Teatrze Nowym, potem w Teatrze Komedia. Można ją było oglądać w znanych przedstawieniach - choćby w "Chicago", "Kopciuszku" i "Niebezpiecznych związkach".
Stawiała też pierwsze kroki na małym ekranie. Pojawiła się w serialach takich jak "Życie jak poker", "Przeprowadzki", "13. posterunek 2". W rozmowie z portalem Echo Dnia przyznała, że na początku kariery dostawała niemoralne propozycje.
Karierę można robić w różny sposób, np. dzięki urodzie, talentowi, szczęściu i... sypiając "z kim trzeba". Załatwianie czegoś w ten ostatni sposób jest nawet bardzo popularne. Sama dostałam kilka takich propozycji, ale uważam, że jest to droga poniżej mojej godności - zaznaczyła w wywiadzie.
Nie jest to żadna tajemnica, że niektóre aktorki właśnie tak postępują - robią karierę przez łóżko. Nie krytykuję tego, ale zaznaczam, że nie jest to mój sposób na zawodowe spełnienie się. Wolę grać mniej i pozostać wierna sobie - dodała.
2000 rok przyniósł wielkie zmiany w jej życiu. Dostała rolę w "Plebanii" i na kilka lat została dla widzów Angeliką Tracz, żoną Janusza Tracza. Po raz ostatni w "Plebanii" pojawiła się w 2009 roku.
Na planie tego serialu stawiałam pierwsze kroki w zawodzie i na pewno dużo się tam nauczyłam. Bardzo ceniłam tę współpracę. Ale aktor, zwłaszcza na początku swojej drogi zawodowej, chce się rozwijać, mierzyć z różnymi rolami i repertuarem. A moja rola w "Plebanii" była, niestety, jednowymiarowa i - mimo moich próśb - miała małe szanse rozwoju. Odeszłam, bo nie chciałam zostać zaszufladkowana jako wiecznie bita, gwałcona i płacząca Angelika Tracz - opowiadała w wywiadzie Krzysztofowi Ajgelowi.
Karolina Muszalak-Buława coraz rzadziej pojawiała się na małym ekranie. Zdarzało jej się wystąpić w epizodach popularnych seriali - jak na przykład w 2019 roku w "Ojcu Mateuszu" (portal FilmPolski podaje, że to jej ostatnia rola na szklanym ekranie). Jakiś czas temu można było zobaczyć ją na deskach stołecznych teatrów (była związana z Teatrem Komedia) lub usłyszeć. Aktorka dubbingowała filmy i jest lektorką bajek. Jej głos słyszymy m.in. w hicie kinowym "Legion samobójców" czy "My Little Pony: Tęczowa wyprawa".
A co robi, kiedy nie pracuje?
Skaczę na skakance, chodzę na długie spacery albo gotuję. Jestem w stanie przygotować bardzo dużo różnych potraw. Świetnie wyładowuje się w ten sposób stres - opowiadała w wywiadzie.
Aktorka nie jest aktywna w mediach społecznościowych. Na ściance pojawiła się ostatni raz w 2016 roku z okazji premiery spektaklu "Mayday 2". Wówczas widać było, że zmieniła wizerunek i przefarbowała się na blond.
Z jej facebookowego konta wynika, że aktualnie angażuje się w programy i działania Fundacji Spełnionych Marzeń.
Rafał Brzozowski zaprasza do domu po dziadkach. Tyle kosztuje nocleg w 100-letniej posiadłości
Mandaryna szczerze o powrocie do Wiśniewskiego. Czy powtórzą spektakularny ślub? Jasna deklaracja
Warto używać kosmetyków Lewandowskiej? Ekspertka przeanalizowała dla nas ich składy
Dwulatka zniknęła bez śladu. Po 25 latach jeden trop zmienił wszystko
Whoopi Goldberg przeszła spektakularną metamorfozę. Tak dziś wygląda
Dziennikarka TVP i polityk PiS wywołali zamieszanie w Sejmie. Trzeba było ich uciszać
Anita ze "Ślubu" zabrała głos po przejmującym nagraniu męża. "Chciałabym dawać siłę, ale teraz sama jej potrzebuję"
Lewandowski po pierwszej konferencji w USA. Jak sobie poradził z angielskim? "Byłoby fantastycznie, gdyby każdy Polak..."
Bachleda-Curuś rzadko mówi o synu. Teraz zrobiła wyjątek. Ależ słowa!