Książę William na ślubie byłej dziewczyny! Podobna do księżnej Kate. Z Rose Farquhar łączyło go płomiennie uczucie

Książę William miał wychodne. Następca brytyjskiego tronu pojawił się na ślubnej ceremonii swojej byłej ukochanej. Z Rose Farquhar był związany na kilka lat przed poznaniem księżnej Kate. Po rozstaniu pozostali jednak w bardzo dobrych relacjach.

Zdjęcia z grudniowego ślubu Rose Farquhar obiegły brytyjskie media. Chociaż minęło ponad 20 lat, odkąd jej związek z księciem Williamem rozpadł się, to córka nadwornego koniuszego nadal cieszy się sporym zainteresowaniem ze strony wyspiarskiej prasy. W tym szczególnym dla niej dniu wśród zaproszonych gości nie mogło zabraknąć jej dawnej miłości.

Zobacz wideo Książę William i księżna Kate w pierwszym wystąpieniu po pogrzebie królowej Elżbiety II. Oboje nadal w czerni

Książę William na ślubie byłej. Pozostaje z nią w przyjacielskiej relacji

Książę William utrzymuje bardzo ciepłe relacje z byłą dziewczyną. Rose należy do paczki bliskich przyjaciół brytyjskiego następcy tronu, więc jego udział w tej ważnej uroczystości wydaje się naturalny. Fotografowie uchwycili syna króla w drodze do kościoła St. Mary the Virgin w Tetbury w Gloucestershire. Później w gronie przyjaciół bawił się na weselu byłej partnerki.

 

Rose Farquhar zdecydowała się na tradycyjną suknię ślubną z długim rękawem w odcieniu śmietankowym. Na ramiona zarzuciła futrzaną etolę. Niektórzy internauci zauważyli, że książę Walii ewidentnie ma swój typ, jeżeli chodzi o kobiety, bowiem Rose bardzo przypomina jego obecną ukochaną.

 

Kim jest Rose Farquhar? Ma na swoim koncie występ w popularnym talent show

Rose i William poznali się w Beaufort Polo Club w Gloucestershire. Kobieta była uważana za pierwszą poważną partnerkę syna księżnej Diany i króla Karola. Po rozstaniu Farquhar wyjechała do Nowego Yorku. Jej wielką pasją jest muzyka, w 2016 roku wystąpiła w programie "The Voice", zajmuje się także pisaniem tekstów. Od pewnego czasu Rose znowu mieszka w Wielkiej Brytanii, pracuje dla księżnej Rutland.

Ładny gest ze strony księcia?

Więcej o: