Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens uchodzą za jedną z najgorętszych par w rodzimym show-biznesie. Dyrektor kreatywna marki La Mania i popularny producent telewizyjny nie ukrywają szczęścia przed mediami. Wręcz przeciwnie, regularnie relacjonują wspólne sielskie życie w mediach społecznościowych i telewizji. Jednak w ich związku nie zawsze było kolorowo. Rinke Rooyens swego czasu zmagał się z poważną chorobą.
Gwiazda była gościem Izabeli Janachowskiej w jej internetowym programie "Wedding dream". W pewnym momencie rozmowa zeszła na bardzo trudny temat i Joanna Przetakiewicz opowiedziała o chorobie partnera. Jednocześnie w ostrych słowach wypowiedziała się o kondycji polskiej ochrony zdrowia - lekarze muszą pracować w systemie, który jest niefunkcjonalny i nie daje im możliwości zadbania o pacjenta tak, jak by chcieli:
Potwornie współczuję lekarzom onkologom w Polsce, którzy mają jakieś piekło, bo mają średnio trzy minuty na pacjenta, bo muszą wciąż wypełniać furę dokumentów i jest ich tak mało. Drugie piekło mają pacjenci, którzy nie mają kompletnie pojęcia, co się dzieje. Zaczynają czytać jakieś głupoty w internecie, które ich przerażają.
Stan Rinkego był bardzo zły - do trudnego i wyniszczającego leczenia onkologicznego dołączyło zapalenie płuc, producent w pewnym momencie był nieprzytomny i jego szanse na powrót do zdrowia malały. Przetakiewicz wyznała, że wyciągnęła ukochanego z choroby, mówiąc mu, jak bardzo go kocha.
Przyszłam do niego wieczorem, usiadłam u niego na łóżku i powiedziałam: słuchaj, ty musisz wyzdrowieć, bo ja potrzebuję ciebie na drugą połowę życia i chcę wyjść za ciebie za mąż. On po prostu wstał.
Rinke Rooyens w innych wywiadach podkreślał, że rzeczywiście uleczyła go Joanna Przetakiewicz.