Marta Krupa przez rok milczała. Teraz mówi o przyczynie rozpadu jej małżeństwa

Małżeństwo Marty Krupy rozpadło się po czterech latach. Musiał minąć rok, by modelka uznała, że jest gotowa, by o tym opowiedzieć i otworzyć się na nową miłość.

O Marcie Krupie rodzimy show-biznes usłyszał w 2011 roku, kiedy została zaproszona do udziału w 13. edycji TVN-owskiego "Tańca z Gwiazdami". Polsko-amerykańska modelka, znana przede wszystkim z tego, że jest siostrą znacznie bardziej popularnej Joanny Krupy, szybko pożegnała się z show. Odpadła w drugim odcinku programu (który, według ówczesnych zasad, był pierwszym, w jakim mogła odpaść uczestniczka płci żeńskiej, bo w pilotażowym odcinku głosowano wyłącznie na mężczyzn). Tę porażkę dziewczyna okupiła łzami przed kamerami i stwierdziła, że jest jej przykro. Później udzielały jeszcze z Joanną kilku wspólnych wywiadów i pojawiały się razem na ściankach, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że Marta miała apetyt na więcej. 

Zobacz wideo Joanna Krupa pozowała na ściance z córką. Mała Asha wysyłała buziaki reporterom

Marta Krupa o rozwodzie z mężem

W 2017 roku młodsza z sióstr przypomniała o sobie, biorąc huczny ślub z kierowcą wyścigowym, Marco Andrettim. Bajkowa ceremonia była ukoronowaniem ich wieloletniego związku. Jednak sformalizowanie relacji nie wystarczyło, by przetrwała.

Zdjęcia Marty Krupy, w tym ujęcia z byłym mężem, znajdziecie w galerii w górnej części artykułu

Po czterech latach od zaślubin para potwierdziła rozstanie. Choć siostry Krupa słyną z otwartości i szczerości (w końcu brały nawet udział w reality show relacjonującym ich codzienność w Miami), Marta dopiero po roku poczuła konieczność podzielenia się doświadczeniami z czasów ostatnich faz jej związku z Andrettim:

Na początku było bardzo ciężko. Miałam bardzo ciężki czas, bo byliśmy razem dziesięć lat. Ale teraz jestem bardzo szczęśliwa i kocham siebie. Pracuję nad sobą, żebym wciąż była mocna - wyznała dziennikarce serwisu Jastrząb Post.

Zdaniem celebrytki, gwoździem do trumny jej małżeństwa był fakt, że zupełnie zapomniała o sobie, koncentrując się na partnerze:

Najważniejsze w życiu jest to, żeby dbać o siebie i myśleć o sobie. Ja byłam żoną, która wszystko robiła dla męża i zapomniałam o sobie. To jest najważniejsze, żeby nigdy o sobie nie zapomnieć.

Przyznała, że korzystała z pomocy specjalisty i zachęca do tego innych:

Myślę, że terapii potrzebuje każdy. Niektórzy mówią, że nie, ale to mi bardzo dużo pomogło. Chodziłam do różnych terapeutów i bardzo to polecam.

Zapytana, czy jest gotowa na nowy związek, odpowiedziała twierdząco. W rozmowie z serwisem zaznaczyła, że marzy o mężczyźnie wrażliwym, który podzieli jej miłość do zwierząt, zaoferuje jej wsparcie oraz motywację. Stwierdziła, że ceni pozornie drobne opiekuńcze gesty, jak na przykład podtrzymywanie kobiecie parasolki, które też wiele mówią o człowieku. 

Modelka stwierdziła, że póki co koncentruje się na samorozwoju i pracuje nad sobą. 

Trzymamy kciuki.

Zdjęcia Marty Krupy, w tym ujęcia z byłym mężem, znajdziecie w galerii w górnej części artykułu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.