Natalia Kukulska w rozterce. Jej 17-letnia córka chce się wyprowadzić. Ma ważny powód

Natalia Kukulska martwi się, że rodzinny dom powoli pustoszeje. Do wyprowadzki, jako druga po starszym bracie, przymierza się jej córka, Anna. 17-latka ma już sprecyzowane plany na najbliższą przyszłość.

Natalia Kukulska i Michał Dąbrówka są rodzicami trojga umuzykalnionych dzieci. Najstarszy syn, Jan, wyprowadził się z rodzinnego domu, by móc kontynuować naukę w Katowicach. Jako że odziedziczył po rodzicach muzyczne zdolności, gra na instrumentach perkusyjnych, a nawet koncertuje. 17-letnia Anna również od dzieciństwa kształciła się muzycznie i ma za sobą debiut nie tylko ściankowy, ale i wokalny. W zeszłym roku wystąpiła przed polonijną publicznością na 50. Balu Polskim w Londynie. Natalia zapewniała wówczas, że jej córka nie myśli o karierze muzycznej ani o show-biznesie. Coś się jednak najwyraźniej zmieniło.

Zobacz wideo Natalia Kukulska obchodziła urodziny na scenie

Anna Dąbrówka będzie śpiewaczką operową?

Kukulska wyznała w rozmowie z "Na Żywo", że Anna w najbliższej przyszłości planuje osiąść w Wielkiej Brytanii, przynajmniej na czas pobierania nauki. Nastolatka w przyszłym roku zdaje maturę i wie, co chciałaby robić:

Teraz uczy się w szkole muzycznej rytmiki, ale ostatnio zapisała się także na śpiew operowy. Fascynuje ją to. Planuje też studiować musical w Wielkiej Brytanii. Trzymam za to mocno kciuki, bo tam są wspaniałe uczelnie – opowiedziała tygodnikowi jej słynna mama.

Zdjęcia Anny Dąbrówki znajdziecie w galerii w górnej części artykułu

 

Piosenkarka stwierdziła też, że zauważyła, iż w ich domu robi się cicho. Gdy Anna wyjedzie na Wyspy szkolić głos, przy rodzicach zostanie tylko najmłodsza z rodzeństwa, Laura. Natalię cieszą ambicje córki, ale nie ukrywa, że będzie tęsknić.

Czas pokaże, czy dzieci znanego małżeństwa zrobią kariery w branży. Wygląda na to, że przychodząc na świat w rodzinie z ugruntowanymi muzycznymi tradycjami po prostu nie miały innego wyjścia.

Zdjęcia Anny Dąbrówki znajdziecie w galerii w górnej części artykułu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.