Słuchać Schreiber nie musicie, ale tych scen z teledysku nie wypada ominąć. Są akrobacje i puszka po browarze

Marianna Schreiber do CV może śmiało wpisać "umiejętność" rapowania. Muzyczny debiut żony polityka PiS nie byłby jednak kompletny bez trudnego do zapomnienia teledysku.

Po słynnym udziale Andrzeja Dudy w wyzwaniu #Hot16Challenge Polacy dochodzili do siebie dość długo. Można było sądzić, że żaden rodzimy polityk nie weźmie się prędko za rapowanie, jednak upuszczoną przez prezydenta pałeczkę podniosła niespodziewanie Marianna Schreiber. Niedoszła uczestniczka "Top Model", która w kwietniu zapowiedziała, że z własną partią zamierza wejść do Sejmu, została raperką. Utwór "Polityczny dramat", w którym Schreiber, niczym współczesny Stańczyk, pochyla się nad losami Polski, trafił na YouTube 4 października.

Zobacz wideo Schreiber świętuje urodziny męża

Tomasz Lis, Bogdan RymanowskiLosy byłych prezenterów "Faktów" potoczyły się bardzo różnie

O co chodzi Mariannie Schreiber? Przeanalizowaliśmy teledysk

Marianna Schreiber przyznała na Twitterze, że tekst "Politycznego dramatu" ma dla niej znaczenie. Dodała, że żadna z gwiazd nie zdecydowała się go zarapować. Założycielka partii Mam Dość wzięła więc sprawy we własne ręce. Słowa utworu, w którym celebrytka porusza problemy szarych ludzi, uderza w elity czy krytykuje opozycję, to jedno. Równie wart uwagi jest teledysk, po którego obejrzeniu może nasunąć się sporo pytań.

Schreiber, która prawdopodobnie zainspirowała się hip-hopem z blokowisk, część scen nagrała na osiedlu. Celebrytka ze smutną miną wskazuje na budynki, prezentując, skąd wywodzą się ludzie, do których się zwraca. W tej okolicy zabawiła na tyle długo, że podczas spaceru zauważyła i podniosła z ziemi upuszczoną przez kogoś puszkę po piwie. Trudno stwierdzić, czy Marianna Schreiber chciała pokazać tym samym scenkę rodzajową z życia mieszkańca blokowiska, czy też po prostu postanowiła posprzątać. Po papier leżący obok nie zdecydowała się jednak sięgnąć.

Marianna SchreiberMarianna Schreiber YouTube

Żona Łukasza Schreibera zasiadła też na trzepaku. Wykonała na nim kilka naprawdę imponujących akrobacji - nie tylko zwisała głową w dół, ale też odważnie przytrzymała się rury tylko jedną ręką. To też jeden z niewielu fragmentów teledysku, na którym widać, jak założycielka Mam Dość rapuje własny utwór. Co dość osobliwe, w tym momencie metalowa konstrukcja zasłoniła jej usta. Być może to nawiązanie do braku wolności słowa, o którym mowa w tekście jej piosenki.

Marianna SchreiberMarianna Schreiber YouTube

Jamala, Oceana"TzG". Nie tylko Jamala. Te zagraniczne gwiazdy podbijały taneczny parkiet

Z osiedla Marianna Schreiber przeniosła się w okolice budynku Agory i maszerując po ulicy chciała wykonać telefon. Gdy podniosła słuchawkę do ucha, po drugiej stronie odpowiedziała jej niestety głucha cisza. Być może dlatego, że nie wybrała żadnego numeru.

 

Jaki jest wasz ulubiony moment?

Więcej o: