Marianna Schreiber, cała na różowo, wchodzi do polityki. Żona ministra PiS zakłada własną partię "MAM DOŚĆ"

Marianna Schreiber zdecydowanie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Wręcz przeciwnie - niebawem może być o niej jeszcze głośniej niż dotychczas, bo zapowiedziała, że w 2023 roku wchodzi do Sejmu.

Więcej o życiu gwiazd przeczytasz na Gazeta.pl

Marianna Schreiber zaistniała w mediach we wrześniu ubiegłego roku, gdy pojawiła się na castingach do programu "Top Model". Spore kontrowersje wywołał fakt, że Schreiber, będąca żoną ministra PiS, usiłuje robić karierę w stacji telewizyjnej, z którą partii rządzącej jest zdecydowanie nie po drodze. Chociaż modelką nie została, Schreiber nie dawała za wygraną i cały czas próbowała zaistnieć w show-biznesie, głównie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Okazuje się, że żona Łukasza Schreibera ma o wiele większe ambicje - postanowiła pójść w ślady męża i wkroczyć do świata polityki. Ale w odróżnieniu od niego robi to z własną partią i programem politycznym, co zakomunikowała na Instagramie i TikToku.

Zobacz wideo Marianna Schreiber o udziale w "Top Model"

Marianna Schreiber zakłada partię polityczną

Z postu celebrytki wynika, że szykuje się na najbliższe wybory parlamentarne, które w Polsce odbędą się w 2023 roku. Schreiber zamierza w nich startować z partią o wiele mówiącej nazwie "Mam dość". 

Tak wielu z nas ucieka od polityki. Ale ona dogoni każdego, czy tego chce, czy nie chce. Tak wielu Polaków zrezygnowało z oddania swojego głosu w wyborach, ponieważ nikt nie reprezentuje ich interesu - pisze Marianna Schreiber.

Celebrytka dalej zwraca uwagę, że wiele osób rezygnuje z chodzenia na wybory, bo nie nie wierzy, że ktoś zwraca uwagę na ich potrzeby i nie widzi wśród polityków swojego reprezentanta. Na to odpowiedzią ma być właśnie "Mam dość". Schreiber podkreśla, że kieruje nią chęć zmiany.

Chcę zrzeszyć wokół siebie ludzi, nie tylko negujących polską rzeczywistość, ale takich, którym się chce tak jak mi. Chcę zmieniać świat na lepsze, dzielić dobrem, empatią, szacunkiem wobec współobywateli - przekonuje.

Schreiber z dużą dozą samokrytyki pisze, że nie jest pewna, czy faktycznie uda się jej coś zmienić. Zapowiada jednak, że będzie się starać.

Czy mój program rozwiąże problemy? Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie w tej chwili. Wierzę, że znajdą się fachowcy, którzy mnie wesprą - dodaje.
 

Marianna Schreiber zamieściła także w mediach społecznościowych krótkie wideo, w którym ubrana w różowy garnitur stoi przed Sejmem i zachęca do popierania jej postulatów. Dość enigmatycznie zapowiedziała, że partia "Mam dość" będzie czymś "pomiędzy lewicą a prawicą".

Już w 2023 roku widzimy się w Sejmie. Partia "Mam dość" przełamie te wieczne kłamstwa, puste obietnice, wieczne przepychanki lewicy z prawicą. My mamy tego dość, chcemy nowości, chcemy prawdy, chcemy właściwych rozwiązań. Partia "Mam dość" to coś pomiędzy lewicą i prawicą - nawołuje Schreiber.
 

Schreiber kilkukrotnie podkreślała, że mimo iż jej mąż jest związany z PiS-em, światopogląd mają mocno odmienny. Celebrytka otwarcie angażowała się m.in. we wsparcie Strajku Kobiet. W komentarzach na Instagramie pojawiło się już sporo głosów od ludzi, którzy trzymają za nią kciuku i gratulują odwagi. Myślicie, że Łukasz Schreiber również wesprze jej inicjatywę?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.