Zamieszanie podczas pogrzebu Elżbiety II. Księżniczki Beatrice i Eugenia wyszły wcześniej

Podczas uroczystości pogrzebowych Elżbiety II doszło do zaskakującej sytuacji. Księżniczki Eugenia i Beatrice opuściły Opactwo Westminsterskie w trakcie nabożeństwa, gdy trumna z królową wciąż była w środku. Konsternacja wśród internautów.

Księżniczka Eugenia i księżniczka Beatrice uczestniczyły w poniedziałkowych uroczystościach pogrzebowych Elżbiety II. Ubrane na czarno wnuczki królowej były pogrążone w smutku. W pewnym momencie doszło do zamieszania podczas nabożeństwa w Opactwie Westminsterskim. Księżniczki opuściły katedrę, czym zaskoczyły obserwatorów. W sieci wywiązała się dyskusja na ten temat.

Zobacz wideo Książę William i książę Harry wraz z kuzynami wzięli udział w "czuwaniu wnucząt" przy trumnie królowej Elżbiety II

Księżniczki Eugenia i Beatrice opuściły nabożeństwo przed końcem. Zaskakujące zachowanie wnuczek Elżbiety II

Gdy nabożeństwo zbliżało się ku końcowi, córki księcia Andrzeja i Sarah Ferguson wstały ze swoich miejsc i skierowały się do wyjścia. Warto podkreślić, że pozostali członkowie rodziny królewskiej wciąż byli obecni, a trumna z ciałem królowej pozostawała w środku katedry. Wydawało się także, że matka księżniczek chciała do nich dołączyć, ale ostatecznie usiadła z powrotem na swoim miejscu. Fani royalsów, którzy oglądali transmisję w telewizji, zastanawiali się nad przyczyną takiego zachowania. 

Czy ktoś wie, dlaczego Eugenia i Beatrice opuściły ceremonię w trakcie? Sarah Ferguson prawie wyszła z nimi, ale zdaje się, że ktoś jej powiedział, żeby tego nie robiła - zastanawiał się jeden z internautów na Twitterze.

brytyjska rodzina królewskabrytyjska rodzina królewska Fot. Hannah Mckay

Warto dodać, że księżniczki były później widziane wraz z resztą rodziny, gdy trumna opuszczała Opactwo Westminsterskie. Stamtąd została przewieziona do Windsoru, gdzie odbyło się kolejne nabożeństwo. Po godzinie 2 polskiego czasu trumna z królową spoczęła obok rodziców oraz męża, księcia Filipa

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.