Michał Wiśniewski ostrożnie o coming oucie córki. Anna Świątczak zdradziła więcej

Córka Michała Wiśniewskiego, Etiennette, wywołała swego czasu niemałą burzę w sieci, publikując na Instastories zdjęcia z dziewczyną, co zostało zinterpretowane jako coming out obu nastolatek. Wokalista przepytany na tę okoliczność, odpowiedział wyjątkowo dyplomatycznie.

Niespełna 16-letnia Etiennette jest córką Michała Wiśniewskiego ze związku z Anną Świątczak. O nastolatce zrobiło się głośno, gdy 1 sierpnia, opublikowała zdjęcie, na którym pozuje przytulona do koleżanki. Tego dnia w Stanach Zjednoczonych młodzi ludzie celebrują Dzień Dziewczyny (National Girlfriends Day), więc data prawdopodobnie nie była przypadkowa. Internauci uznali całość za coming out "Eti". Ona sama nie potwierdziła tej informacji, choć już wcześniej dzieliła się z obserwatorami intymnymi kadrami z fotobudki, na których całowała przyjaciółkę w usta.

Zobacz wideo Najmłodszy syn Michała Wiśniewskiego też zrobi karierę?

Michał Wiśniewski o rzekomym coming oucie Etiennette

Fani byli ciekawi, jak Michał, który słynie ze swojej otwartości i tolerancji, zareagował na fotografie i internetowe spekulacje. Jednak "Wiśnia", zagadnięty przez redaktora Pomponika podczas jubileuszowego koncertu Ich Troje, okazał się nad wyraz powściągliwy.

Zaśpiewaliśmy dziś piosenkę o wolności, szeroko pojętej. (…) Moja córka jest bardzo inteligentna, wie, czego chce i na pewno przed nią milion błędów, które popełni, ale to nie jest moją rolą, żeby mówić, co ma robić, tylko żeby ją ratować, jeśli będzie taka potrzeba. Oby takiej potrzeby nie było – powiedział piosenkarz.

Lider Ich Troje wolał rozmawiać o charakterze córki niż o jej orientacji seksualnej:

To jest Wiśniewska, musi być wrażliwa, ale my zakładamy maskę na zewnątrz – stwierdził.

Przy okazji pokusił się o analizę damskiej natury:

Myślę, że Eti jest jak większość kobiet, które udają bardzo silne, a w rzeczywistości są kruche, bo kierują się emocjami. Mam nadzieję, że panie mi wybaczą to, co powiem. To jest normalne.

Nieco bardziej otwarta okazała się Anna Świątczak, która zdradziła imię przyjaciółki swojej pierworodnej:

Marysia nie jest z tego miasta, więc często nas odwiedza, my też próbujemy utrzymywać kontakty. Eti ma bardzo dużo znajomych, bardzo kreatywnych osób. (…) Jak już masz powyżej 40-stki, to wydaje ci się, że jak będziesz kolegować się z młodszymi, to ten PESEL zjedzie w dół. (…) Bardzo kocham swoje dzieci, bardzo im ufam i staram się wspierać, obserwować, rozmawiać. Być mamą, która stara się zrozumieć – opowiedziała.

Można wysnuć wniosek, że rodzice Etiennette będą ją wspierać w jej życiowych wyborach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.