• Link został skopiowany

Koniec śledztwa ws. zastraszania pracowników przez Meghan Markle. Ekspert komentuje

Niedawno zakończyło się trwające ponad rok śledztwo w sprawie mobbingu wobec pracowników, którego rzekomo miała dopuścić się Meghan Markle. Raport nie został jednak podany do wiadomości publicznej. Ekspert ds. rodziny królewskiej zabrał głos w sprawie.
Meghan Markle
YouTube/ CBS Mornings

Więcej aktualnych informacji na temat brytyjskiej rodziny królewskiej znajdziecie na stronie Gazeta.pl

Zobacz wideo Wywiad Meghan i Harry'ego u Oprah Winfrey wstrząśnie rodziną królewską? Sekretny ślub, płeć drugiego dziecka i oskarżenia o rasizm

Pomimo że książę Harry i księżna Meghan oficjalnie opuścili rodzinę królewską, nadal budzą duże zainteresowanie. Ostatnio o księżnej Sussex znów zrobiło się głośno za sprawą zakończonego niedawno śledztwa w sprawie mobbingu wobec pracowników, którego rzekomo miała dopuścić się żona księcia Harry'ego. Jego wyniki pozostały jednak tajemnicą. Richard Kay, dziennikarz specjalizujący się w tematyce rodziny królewskiej, skomentował sprawę.

Wyniki śledztwa o zastraszanie pracowników przez Meghan Markle zostały utajnione. Ekspert komentuje

Śledztwo w sprawie zastraszania pracowników przez Meghan Markle rozpoczęło się w marcu ubiegłego roku i zakończyło dopiero niedawno. Jego wyniki nie zostały podane do wiadomości publicznej. Richard Kay z Daily Mail Online twierdzi, że rodzinie królewskiej zależy na wyciszeniu sprawy. Według dziennikarza zachowanie żony księcia Harry’ego wobec pracowników było usprawiedliwiane różnicami kulturowymi. Dodaje także, że wkrótce po pierwszych oskarżeniach, w magazynie "People" ukazał się wywiad z przyjaciółmi księżnej, którzy zapewniali, że Meghan od zawsze była wspaniałą szefową i dbała o komfort zatrudnianych przez nią osób.

Ekspert przypomniał także, że początkowo Pałac Buckingham obiecywał ujawnić ustalenia. Portal Daily Mail Online sugeruje, że wyniki nie zostały opublikowane na prośbę Meghan i Harry'ego. Richard Kay twierdzi, że ustępstwa na rzecz pary spowodowane są chęcią "utrzymania pokoju za wszelką cenę". Dziennikarz dodaje jednak, że takie zachowanie spowoduje falę krytyki ze strony społeczeństwa.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • Link został skopiowany
Więcej o: